Opisze swoj problem - moze mi pomozecie. Do teraz mialem oryginalne 15tki, 7" na nich cieniutie 205/65. Od wczoraj 17" alpiny 8.5 przod - 10 tyl.

Felgi sprawdzalem przy zakupie na wywazarce - nie mialy zadnych wiekszych bic, potem po zakupie drugi raz. Jeden i drugi wulkanizator mowil, ze bicia raczej niewielkie. Kupilem opony - uzywane, ale dopiero po upewnieniu sie, ze da sie je wywazyc. Na 2 kola poszlo ponad 120g, ale udalo sie wywazyc wszystkie (sprawdzane na roznych 2 wywazarkach - w roznych serwisach). Po wlozeniu kol od 80km/h do 120km/h bardzo mocno wali - kierownica, ale i cala buda lata.

Teraz podam kilka objawow/informacji, ktore moga pomoc w ew. diagnozie.
1. Byl problem z takim biciem na starych kolach, ale na ogol bylo to nieznacznie zauwazalne - na tyle, ze nie pamietalem, ze to wystepuje.
2. Guma tylnego dolnego wahacza poprzecznego w prawym przednim kole jest do wymiany (kolo porusza sie przod tyl jak sie uderzy mlotkiem prostopadle w bieznik)
3. Kola byly malowany proszkowo - lakier nie byl zdzierany na plaszczyznie styku
4. Hamowanie lagodzi problem.
5. Otwory w felgach maja 74mm (widocznie ktos je powiekszal, bo powinny miec 72.5) - zalozylem pierscienie centrujace 72.6 - 74mm.


Bardzo bym chcial, zeby problemem byl ten wahacz i od poniedzialku zaczynam z tematem, ale czy to mozliwe, zeby 17tki tak nasilily te drgania???