-
Początkujący Użytkownik
No panowie auto już odebrane (jesteśmy już razem:D), no i tu się kończy sielanka... Mechanik miał wymienić od razu sprzęgło, pompę wody, pompę wspomagania i magiel. Co do sprzęgła to koleszka załatwił mi na biegu z rozbitej, śmigało bez problemów, dwu mas też od razu dostałem w komplecie, mechanik jak je zobaczył od razu zaczął coś wymyślać że jest na nic, i dwu mas ma luz. Myślałem że dostanie zaraz z bani, no ale powiedziałem że ma zakładać. No trochę mu się zeszło ze złożeniem wszystkiego ale dzwoni rano że można zabierać autko. Przyjeżdżam, wsiadam żeby się przejechać no to rundkę na Orlen od razu zalałem za 100:D Jak wracałem to się zacząłem wsłuchiwać co jest grane i tak skrzynia dziwnie "szumi" (no nie wiem może wcześniej nie zauważyłem), mechanik na to nic, sprzęgło chyba w porządku ładnie chodzi, biegi też, raczej się nie ślizga. Gorzej jest z pompą wspomagania, jak zacząłem kręcić na postoju to zaczęło wyć gorzej jak było wcześniej, mechanik miał dziwną minę. Podnoszę machę, odkręcam korek a tam bandżaj, zalane płynem pod sam korek, "piana na dwa palce". Pokazuje mu palcem i się pytam to tak ma być ku***??? on nic był zmieszany... Powiedziałem żeby mnie podliczył, już mnie krew zalewała, powiedział 800zł za wszystko i nie policzył mi płynu chłodniczego i płynu do wspomy. Powiedziałem że mu przeleje na konto i się zabrałem.
Od razu chce podziękować wszystkim którzy się zainteresowali tematem i zaoferowali pomoc, byłem bardzo mile zaskoczony że tak chętnie się niektórzy za to wzięli:D. Pozdrawiam!!!
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum