Kupiłem felgi od gościa który twierdził że znajomi mu porządnie zrobili, nie miał powodu zadziwiać; ja tym proszkiem nie jestem zupełnie zachwycony, trochę to zeszlifowałem papierem ściernym i przepolerowałem i zastanawiałem się z jakiego powodu takie uszkodzenia mogły powstać, zapodam zdjęcia jak to wygląda, na kole które było pod żabą, na innych jest to chyba bardziej widoczne ale nie chce mi się ich odkręcać.
Natomiast tam gdzie proszku było za dużo i uszkodził się przy zakładaniu opon, zestrugali scyzorykiem do gołego aluminium.
ps. albo w starych felgach zostają jakieś wtopione resztki po klockach hamulcowych z pustymi przestrzeniami, resztkami soli, czy cholera wie czym - moje malowanie proszkiem, lipa jest i tyle.
![]()






Odpowiedz z cytatem