Cytat Zamieszczone przez Maniekk Zobacz posta
A pamięta ktoś grę w kapsle ? Wycinanie flag i potem gra na "zachę" (czyli przegrany kapsel traciłeś na zawsze).
Ale i tak najlepiej grało się "maściówą" (kapsel z jakiegoś kremu z kotkiem na rysunku) . Wpadało się do szkoły nawet godzinę przed lekcjami , żeby na pustym korytarzu pograć :-)
Myśmy grali w kolarzy, kapsle zazwyczaj po piwie choć myśmy wtedy jeszcze nie pili hehe, wycinanie flag w atlasa i jazda po krawężnikach. to była frajda.