U szajboosa wyprowadziłem 2 pary RCA z tunera radiowego(w twoim przypadku radia), przód i tył.
Do tego doszedł wzmacniacz, na początku był 4 kanałowy Yamaha, raptem 35W RMS na kanał(radio ma maks 20 i marną wydajność prądową) i głośniki z przodu zastąpił zestaw odseparowany kupiony okazyjnie VDO HPC1300(5-10lat temu kosztował 1kzł, ja go kupiłem za 200zł z wysyłką, nowy). Grało to znacznie lepiej od serii. Aldik szukał subwoofera w bagażniku.
Nadal wyglądało to jak seria, bo wzmacniacz wylądował w miejscu seryjnego wzmacniacza z DSP(czyli za zmieniarką w lewym boczku). Tak to jeździło przez jakiś czas.
Niedawno, z prawej strony bagażnika wylądowała podstawka pod drugi akumulator, razem z innym materiałem(jak to bywało np. w longach). Wzmacniacz aktualnie jest 6-cio kanałowy nad akumulatorem(Yamaha leży z powrotem u mnie :D ). 4 kanały są zmostkowane i zasilają przód co daje 130W RMS na kanał na przodzie, pozostałe 2 kanały(55W RMS) zasilają tył.
Względem poprzedniego setupu poprawiła się dynamika. Przy większych głośnościach sprzęt nadal się nie kończy jak to było poprzednio(ma zapas mocy)

Do zasilania wzmacniacza wykorzystałem jeden z wolnych bezpieczników nad akumulatorem(akurat był 50A). Masę wziąłem prosto z klemy akumulatora.
Do włączenia wzmacniacza wykorzystałem bodajże biały przewód załączający tuner radiowy w bagażniku(szajboos ma navi).

Póki co, drzwi nie są wygłuszone, jedyne co zostało zrobione to w puszkach za głośnikami są wycięte otwory, żeby głośnik grał w drzwi, a nie dusił się w małej puszcze(gdyby te pudła miały 3-4 razy większą pojemność to nawet bym tego nie robił), no i puszki są oklejone matą bitumiczną, żeby zmniejszyć ich ew. brzęczenie.