No to działamy dalej. Tym razem na tapetę poszły lampy przednie, a dokładnie ich szkła. Prawdopodobnie od nowości samochodu (a więc od 16 lat) nie było nic z nimi robione. Wyglądały po prostu koszmarnie... Jedno wielkie sito na szkle spowodowane piaskiem, kamieniami i wszystkim co na nie przez ten czas działało. Stawały się coraz mniej przejrzyste. Modernizacja polegałą na założeniu nowych szkieł. Wnętrza były w idealnym stanie, więc zupełnie nic we wnętrzu nie robiłem.

Tak wyglądały przed modernizacją:


A tak po kilkunastu minutach działań:



Na aucie wyglądają tak:



A tutaj zbliżenie na samą powierzchnie szkła starego:



A tu już nowego:



A tu jeszcze porównanie szkieł na białej kartce - tu widać także kolosalną różnicę:



Na razie wymieniłem tylko jedną stronę - może jutro uda się zrobić drugą.

A kilka dni wcześniej zacząłem reanimacje listw bocznych. Tu także po kilku latach użytkowania, używania wosków do lakieru, kremów, szamponów, past itp. na tych elementach pozostały koszmarne ślady, a plastiki wyglądały na szaro-białe. Lakier prezentował się pięknie, a listwy dramatycznie. No więc wziąłem rozpuszczalnik i mocno wycierałem listwy. Idzie bardzo trudno - palce bolą potwornie. Robota mocno czasochłonna, ale efekt wg mnie bardzo dobry. Tutaj porównanie elementu przed czyszczeniem i zaraz po. Jak doda się jeszcze na koniec jakieś dobre czarnidło do plastiku, to efekt będzie jeszcze lepszy.

Tu przed:



No i po:



Tu też jeszcze wszystkiego nie zrobiłem, ale będę dalej z tym walczył. Kwestia dotyczy tylko listw bocznych - listwy na zderzakach mają gładką fakturę i takiego problemu nie ma.

A już teraz idą do mnie kolejne elementy do modernizacji. Akcja "WYPAS 750i 2014" rozpoczęta:)