Cytat Zamieszczone przez mrsiwek Zobacz posta
Wiecie co? Nie zrozumcie mnie źle, ale mam wrażenie, że co nie którzy tutaj ( są lub udają arystokrację) nie wiedzą ile te auta kosztują... wszyscy mają taki "wypas" w swoich autach? A może zwykły Kowalski poprostu kupi takie auto bo mu się strasznie podoba i jest w stanie pominąć parę drobiazgów w wyposażeniu 7er dla wyższych wartości ( w tym przypadku cena)... będzie o nią dbał i cieszył się jazdą bardziej jak nie jeden tylko szczekaty 20-latek.
Sami sobie odpowiedzcie czy np. telefon w aucie jest potrzebny? a dwa telefony? masaże? wentylowane fotele są napewno fajne ale jak do tej pory jeździłem na skórze przez ostatnie 5 lat bez takiej opcji i nie narzekam....
Co do tych problemów z elektryką przed 03,2003 r.prod. to chyba kolejna legenda wyssana z palca- nigdzie nie znalazłem NIC co by o tym mówiło... a gadanie, że mój mechanik nie miał czasu żeby mi o tym powiedzieć podsumowałbym dwoma słowami -> zmień mechanika jak jest chamem.
Mimo wszystko dzięki za odpowiedzi i czekam na więcej info o tym modelu ( 745) -> może np. co jest kosztowne podczas wymiany (chodzi o rzeczy eksploatacyjne), czy warto przerobić ją na gaz ( może kogoś polecacie?), ile Wam pali autko?....
Jeżeli kolego jesteś zwykłym kowalskim to kup sobie gołą e65... Skoro są bajery które były montowane w BMW i są przydatne w codziennym życiu to czemu ich nie poszukać... jak nie zaznałeś wentylowanych foteli to naprawdę nie wiesz co tracisz... Te auta były produkowane właśnie nie dla zwykłego kowalskiego który sobie jeździ do pracy i w niedziele do kościoła robiąc 500km tygodniowa tylko dla Pawlaka który robi czasami po 500km dziennie, któremu są przydatne takie rzeczy jak np. masaże, telefon i wiele innych, żeby mu umilić miejsce prace jakie często bywało BMW serii 7.
Większość aut które były produkowane jako nowy model miały błędy, pewne braki które w kolejnych latach był likwidowane. Mi wystarczyło że sprawdzony i pewny mechanik powiedział żeby szuka auta po marcu 2003. Widocznie miał z nimi do czynienia. Nie musisz mi wierzyć czy coś, kup sobie pierwszy wypust a może kiedyś przypomnisz sobie moje słowa... oby nie !!!!!!!

pozdrawiam