Super pomysł, ale chyba jeszcze nie tym razem. Koledzy chcą spocik w Wawie, a nie zlocik w Broku (choć wiem z własnego doświadczenia, że jest tam fajnie).

Program widzę np. tak:

- zbiórka na jakimś dużym parkingu,
- przejazd np. pod PKiN (tam też jest duży parking, ale czasami piloty z kluczyków nie działają)
- wjazd na 30 p. i podziwianie panoramy,
- przejazd do knajpy na żarcie (z możliwością ewentualnego nocowania)
- pożegnanie i powrót do domu (niektórzy rano)

I to wszystko. Na spotach "pijaństw" jak do tej pory nie było :)