Ja wiem, że tak się da. Tylko keihiny z prinsa przewidziane są na 240kkm więc narazie nie musisz widzieć problemu. Problem może pojawić się jak coś zacznie chodzić nie tak np: za 20 kkm a czasami nie da się wyczyścić (gaz w Polsce ma dużo syfu) i wtedy szt kosztuje 400zł a nie jak to jest w valtekami że za 4 placi się 120zł. Więc myślę że 20 lub 40 zł wydać co 10 kkm to nie jest wielka szkoda dla portfela zresztą w nic innego z instalacji zł się nie włoży. Jeszcze jedna ważna sprawa aby instalacja była założona dobrze.

Ja nie założyłem prinsa i teraz powoli zaczyna się to na mnie odbijać. Pewnie gdybym założył to miałbym zerową wiedzę ta ten temat. Zresztą zrobiłem 30kkm i dołożyłem już z 1000 jak zacząłem poprawiać po gaziarzu (niby najlepszy w okolicy). Więc już wydałem 4500 instalacja (miała być dobra a człowiek się nie znał i uwierzył)
dołożyłem 1000 to już mamy 5500 przydałoby się założyć normalne wtryskiwacze kolejny 1000 i już jest 6500 a pinsa bodajże za 7000 czy 7500 bym miał.

Więc moja i w sumie nie tylko rada to zakładać prinsa i cieszyć się z jazdy.
Pozdrawiam