opony to pikuś jeżeli chodzi o koszta utrzymania takiego auta . non stop servis i jeszcze raz servis strojenie przeguby dyfry masakra pewnie co chwila coś pada w silniku , ale jeżeli bym był mega bogaty to bym się czymś takim bawił . moim strytym marzeniem jest przejażdzka conajmniej 800 konnym potworem , może byc nawet po prostej nie musi byc zakretów, przeciążenia muszą być ogromne w takim samochodzie , pewnie głośno jak cholera i wszystko sie trzęsie skrzypi i tłucze, ale chyba oto w tym chodzi




Odpowiedz z cytatem