-
Zaawansowany Użytkownik
Głównie chodzi o bezwładność części trących, więc jeśli silnik chodzi na wolnych docierając się, to pierścienie nie dochodzą tak wysoko jak przy wyższych obrotach, panewki nie zatrą się bo mają chodzić na filmie olejowym a nie trąc o siebie. Tak więc każde gaszenie i ponowne uruchamianie to większe ich obciążanie, tłok jeśli jest dobry to nie puchnie od wyższej temperatury, więc też mu nic nie grozi a na zimno będąc skurczonym "wybija się" zjawisko te w niektórych silnikach jest na tyle mocne, że słychać jakby coś klepało w silniku jak jest zimny(doświadczenie z silnikami serii K rovera) i jest nawet o tym napisane w instrukcji . Olej będąc zimny gorzej smaruje, gdyż jak jest gęsty to dłużej dopływa do oddalonych części . Tak więc jestem dalej za docieraniem na ostro czy to w 2 suwach czy 4-suwach i nie ma na celu pałowanie silnika wykorzystując pełną moc tylko doprowadzanie go do wysokich obrotów w celu lepszego dotarcia . Z tego co się dowiedziałem silniki motocyklowe są składane do kupy po czym docierane maszynowo tj. ustawiane na stołach do docierania , zagrzane do temp roboczej i przez kilka godzin chodzą z różnymi prędkościami obrotowymi po czym mierzone są parametry i silnik dopiero trafia na taśmę do montażu do motocykla . Znam kilkudziesięciu motocyklistów którzy pałowali już po wyjeździe z salonu i motocykle mają się jak najbardziej dobrze .
Ostatnio edytowane przez Kołtun ; 27-01-2012 o 21:02
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum