Oczywiście, że będziesz musiał zlać płyn chłodniczy - jak inaczej chcesz rozpiąć układ? Uzupełniasz albo wymieniasz na świeży, odpowietrzasz i po robocie. Wymiana termostatu to nie jest jakaś skomplikowana operacja..
Oczywiście, że będziesz musiał zlać płyn chłodniczy - jak inaczej chcesz rozpiąć układ? Uzupełniasz albo wymieniasz na świeży, odpowietrzasz i po robocie. Wymiana termostatu to nie jest jakaś skomplikowana operacja..
Odgrzewam.
Byłem u mechanika podpiąć rutynowo auto pod kompa. Pomiędzy różnymi mniej szczególnymi błędami pokazał się ten: 2EF4 DME: Kennfeldthermostat, Mechanik
Pierwszy raz zarejestrowany 9k km temu przy temp. 81,75 stopni oraz obrotach 1480, po raz ostatni przy aktualnym przebiegu, temp. 79,5 stopnia, obroty 1800.
Ze swojej strony dodam, że nie zaobserwowałem żadnych anomalii. Pasek okalający obrotomierz znika do końca i nie rośnie w czasie jazdy. Obroty silnika nie falują ani nie skaczą. Temperatura płynu chłodzącego podczas jazdy w mieście utrzymuje się w granicach 95 st. na postoju 99 st. jedynie podczas jazdy ze stałą predkoscia 70km/h spadła w porywach do 81 st. przy temp. otoczenia ok. 8 st.
Mechanik w każdym razie zakwalifikował termostat do wymiany, dodając jednocześnie, że pewnie ktoś wcześniej nie odpowietrzył układu chłodzenia i dlatego padł (z tego co czytałem w tych silnikach odpowietrza się samoczynnie)
Czy faktycznie powinienem zmienić termostat ?
Ostatnio edytowane przez KWT ; 14-11-2014 o 21:21
Ta dolna śruba to faktycznie jakaś masakra :) , dodam aby wąż wsunąć na termostat należy go płynem posmarować aby był lekko tłusty ( na sucho za Chiny ludowe nie chciał wejść)
Na wolnych obrotach termostat załącza sie na 105 stopni , ale podczas jazdy na 107-108 tak ma być ?