Mój brat miał tak jak mu w warsztacie pier....eli klapą. Dobrze, że przy odbieraniu samochodu chcieliśmy coś włożyć do bagażnika. Próbujemy otworzyć a bagażnik martwy. Zawołałem właściciela warsztatu i mówię, że dociąganie nie działa bo pewnie któryś genialny pracownik j....ął klapą. Przepraszali bo podobno nie wiedzieli że w 7 jest coś takiego i poprosili o przyjazd na drugi dzień bo dziś kończą pracę. Do dziś nie wiemy jak to zrobili, ale trwało pół godziny. Wyjęli mechanizm domykania, obejrzeli że nic nie jest popsute, włożyli i zaczęło chodzić :) (tym razem już brat patrzył na ich rączki)




