Ja osobiście to mam "na sumieniu" kilka kaczek, kurczaków... kilka razy ze szczelin w zderzaku czy grillu wyjmowałem drobne ptactwo nie przekraczające wielkością gołębia.


A swoją drogo - to odziwo - jakieś 3 lata temu kolega z pod Niepołomic swoją czarną e36 zabił dorosłą sarnę.
Zwierze śmierć na miejscu, a u niego w beemce w zderzaku tylko 1 plastik pękł,... :619: na aucie nie było w ogóle widać że to coś większego od psa.

Z kolei mój dawny sąsiad kiedyś posadził krowę na przednim siedzeniu ... przez przednią szybę - krowa poobijana dosłownie siedziała przodem do kierunku jazdy.

________________________

Te 2 wyżej to najciekawsze chyba jakie na czy widziałem.