-
Banned
Tryb zimowy skrzyni biegów jest tak wyczuwalny, że aż dziwie się że tego można nie zauważyć. Moja E38 od razu gdy spadnie śnieg, czy jest lód zaczyna jeździć zupełnie inaczej. Mianowicie auto rusza z 2, a czasem nawet 3 biegu (np pod górę). Czy bardziej muli tak jak powiedział kolega coboss... niekoniecznie, jeśli pod maską siedzi mocny motor to jest to niewielka różnica, czy auto rusza z 1, czy 2 biegu, szczególnie jeśli ruszamy spokojnie i z głową, ale tak jak powiedziałem, wyobrażam sobie aby ktoś mógł tego nie zauważyć.
Poza tym jak jeździć 7er zimą? No cóż, po pierwsze nie powiem aby kontrola trakcji była taka ah i oh. Ja mimo dobrym zimowych opon, często ją wyłączam. Spróbujcie podjechać pod oblodzoną górę (ruszając u jej podstawy, bez rozpędu) wjechać z kontrolą trakcji. Nie wykonalne bo auto albo w ogóle nie wjedzie, albo się stoczy, albo zatrzyma w połowie. Wiem bo przerabiam to co dzień wyjeżdżając z podziemnego garażu. Pamiętać jednak należy że gdy wyłączymy kontrolę trakcji, trzeba ostrożnie operować gazem, szczególnie gdy pod maską mamy przeszło 4 litry i więcej... Tyłek lubi uciekać i trzeba go pilnować mówiąc kolokwialnie.
Poza tym trzeba przyzwyczaić się że gdy wdepniemy trochę gazu, to tyłek będzie lubił uciekać, warto o tym wiedzieć np podczas zakrętów. Wiadomo że nikt nie będzie szalał przy takich warunkach, ale może się tak wydarzyć, nawet gdy jedziemy po bożemu. Do tego należy przywyknąć i wyczuć auto. Osobiście, absolutnie nie rusza mnie gdy mi auto pójdzie bokiem, wręcz mi się to podoba, tylko pytanie na ile jesteśmy pewnie swojego auta i swoich możliwości. Według mnie tylno napędowym autem zimą jeździ się super, tylko trzeba znać umiar i nie przeceniać swoich możliwości, a automat absolutnie nie jest tutaj minusem... To wygoda i komfort, którego właściciele manualnej skrzyni nie posiadają. Tutaj elektronika robi za ciebie praktycznie wszystko, a robi to bez awaryjnie (przynajmniej ja o takich wypadkach nie słyszałem) zatem pozostaje cieszyć się z jazdy.
No i tak jak koledzy pisali, dobre opony... podstawa. Markowe, z sensownym bieżnikiem. Ja osobiście raczej nie kupuje nowych, ewentualnie takie, które leżały na magazynie, lub po jednym sezonie... nie dajmy się zwariować, cena robi swoje, a ja wolę za te same pieniądze kupić dobre zimowe opony, przyzwoitej klasy, niż przeciętnej klasy z naklejką producenta.
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum