Tylko napiszcie mi, jaki jest sens ulepszania czegoś co jest dobre i to w dodatku środkami chemicznymi? Żadnym świństwem wlanym do silnika mu nie pomożecie, szczególnie gdy jest on sprawny i nie wymaga remontu.
U mnie nie było to raczej spowodowane kiepskim olejem i przeciąganiem wymiany, bo kolejne elementy silnika po umyciu i pomiarach okazywały się "igiełkami" i obecnie silnik składany jest jako nominał (niektóre części takie jak panewki i pierścienie są nowe, dla pewności).
Kolega się mnie ostatnio pytał ile dałem za nowe wałki rozrządu, tylko że one wcale nie są nowe :D .




Odpowiedz z cytatem