widziałem czytałem ale tam przeważnie wszyscy krzyczą syntety
Bo producent taki olej zaleca i taki trza lać.
Szajboos swoim 3.0D ma prawie 290tys. KM zrobione. Silnik zalany jest syntetykiem. Nie przepala go, nie gubi. Między wymianami nie widać różnicy w poziomie oleju na bagnecie, więc po co lać gorszy olej?

Era dużych fiatów i polonezów się skończyła dawno temu, niestety u wielu mechaników pozostało przeświadczenie, że auto o przebiegu >200tys. km musi jezdzić już na mineralu, albo przynajmniej na półsyntetyku, bo pełny syntetyk jest "za dobry".


Co do tempomatu, to na początku był to osobny sterownik. Bodajże w rejonach GM(za schowkiem) montowany, ew. na kolumnie kierownicy. Pózniej wyleciał, a jego funkcje przejął DME/DDE?