Niestety mamy przykład jak od 2007 roku PIS oraz PO (mówiąc o partiach rządzących) nie potrafiło zająć się sprawą dopalaczy (bo ważniejsze było kto leci samolotem do Brukseli). Niestety w tym kraju najpierw temat musi nagłośnić telewizja i wskazać problem społeczny bo publiczne ośrodki badawcze opłacane z pieniędzy podatników nie mogą skupić się na statutowej działalności bo priorytetem tych ośrodków są przetasowania kadrowe w zależności od koalicji partyjnych w powiatach i gminach.

Ja oczywiście jestem przeciwny dopalaczom ale zwolennikiem ustawowego prawa sankcji czyli najpierw ustawa potem działanie. Jako podatnik nie chcę płacić odszkodowania za szlagierową akcję Tuska. A jeżeli akcja miała charakter tylko pokazania spraw ważniejszych od podatku VAT o którym mówi się bardzo mało to gratuluje wyborcą.