Popieram przedmówcę. Na mój rozum to jest tak: wymyślili coś co przypominało działaniem np. zielone -> urzędy wpisały 1 składnik na listę subst. zabronionych -> producenci zastąpili tą substancję inną albo ją nieznacznie zmodyfikowali i odnowa jest legalnie. I tak w kółko. Ale te nowe substancje w tych dopalaczach to ludzie na "własnej skórze" testują bo na pewno producent nie robił bardzo długich i drogich testów (w sumie nie musiał bo tego niby nie wolno palić).

I tu moja rada, pozwolić każdemu zasiać sobie krzaka w domu, nie mówię tu o całej plantacji ale 1-2 krzaki. Bo powiedzcie mi czym różni się papieros od zielonego. I to i tamto uzależnia (zresztą czekolada, kawa itp też). Tyle tylko ,że zielone jak i wszystko inne ma swój umiar. Może dożyje czasów kiedy będę mógł sobie w domu legalnie krzaczka zasadzić. O innych (cięższych) używkach się nie wypowiem bo kontaktu z nimi nie miałem i nie chcę mieć :P