Ja nie jestem za żadnymi takimi świństwami .Uważam ,że to czy będzie zakazane czy nie to i tak nie zmieni faktu,małolaty bedą brać . Co do rodziców że za nich trzeba sie wziąść to sory, rodzic nie jest wstanie upilnować 24godziny dzieciaka. Jedynie może działać zapobiegać walczyć ale jaki bedzie efekt tak naprawdę nie jest wstanie przewidzieć nikt . Mówię o rodzicach nie patologicznych.Ja wychowałam trójkę dzieci i cos na ten temat wiem .Teraz jest jeszcze trudniej ochronić własne dziecko. Wracając do dopalaczy nie tylko młodzież ale dorośli tez doczytać nie potrafią informacji . Kontrola nad sprzedażą czyt. niepełnoletni da taki sam skutek jak sprzedaż alkoholu ,papierosów itp, że 10 latki upijają się albo palą papierosy. Jednak nie można zostawić tego samopas Nie wolno bagatelizować chodzi oczywiście o młodzież , dzieci bo dorośli to już ich całkowita sprawa.





Odpowiedz z cytatem