Niestety rzeczywistość nie jest taka prosta. jeden pies ma za świadka drugiego. A to mocny dowód. Nie wiem jak teraz ale ok 6lat temu mojego kumpla policja zatrzymała za przechodzenie przez zamknięty przejazd, ale zatrzymali go jakieś 300-400 m dalej bo w sumie przez przypadek go zauważyli. Chłopak poszedł w zaparte, że nie przechodził. I teraz smaczek - I rozprawa : zeznania policjantów niespójne, wyrok na korzyść kumpla, odwołanie ze str policji , II rozprawa: teraz policjanci mieli już spójne zeznania i kumpel musiał zapłacić.

dla lubiących takie tematy polecam vavamuffin-prawda policyjna http://www.youtube.com/watch?v=L9b-47tMoIg