No więc powoli idzie do przodu, jednak bardzo mozolnie bo wszystko chce zrobić jak najlepiej, więc się schodzi. Ogólnie dół silnika jest już złożony na tip top. Nowe panewki, nowe pierścienie, doważenie tłoków i korb, wyważenie dynamiczne wału z kołami (zamachowym i pasowym), planowanie bloku i mycie. Głowice też już na dobrą sprawę są skończone, w środę złożyliśmy je do kupy i pojechały do planowania. W głowicach porting objął tylko delikatne modelowanie kanałów w okolicach gniazd, i zostały wygładzone, zawory wydechowe pozostały bez zmian, dlatego że pracują w ciężkich warunkach i nie chciałem żeby któryś się urwał :P , dolotowe mają zmienioną geometrię grzybka, dzięki której ma się poprawić napełnianie cylindrów. Myślałem bardzo długo i intensywnie nad przerobieniem wałków rozrządu poprzez szlifowanie, ale po obszernym wywiadzie środowiskowym, stwierdziłem że sobie odpuszcze. Po pierwsze brak jest dobrych speców od tego typu modyfikacji w Pl, po drugie, nie wiem jak by było z żywotnością takich wałków, dlatego zdecydowałem że zostaną seryjne. Oczywiście kupiłem kolektor od m60, jest już ubrany w listwę paliwową i przepustnice od m62 (dodam że wszystko pasuje plug&play), lekko wymodelowałem i przepolerowałem przepustnice i całkowicie przerobiłem odmę (jest zaślepiona, a rolę odpowietrzenia skrzyni korbowej przejmie customowy oil tank). No i jestem też w trakcie przerabiania termostatu na 85 stopni. Dorzucę kilka marnych fotek:
Blok silnika po obróbce:
Kanał przed obróbką:
Kanał po obróbce:
Kolektory:
I przepustnica:
![]()







Odpowiedz z cytatem



