Fakt hymn w wykonaniu tego "pajacyka" to wstyd na cały świat. A co do efektowności walk MMA to im mniej widowiskowe tym bardziej profesjonalne. MMA to nie wrestling gdzie "chopcy" na 3m w górę skaczą, żeby potem spaść na swojego przeciwnika niczym Tygrysia Maska :)
Specem nie jestem ale wydaj mi się że w MMA najbardziej liczą się zapaśnicy.