Strasz go bardziej, jak dostanie pismo sądowe to już też inna gadka. To jest jak nic wada ukryta, auto może być po powodziowe, jeżeli tak jest to o tym wiedzieli, czyli powinni poinformować o tym kupującego. Ja bym nie odpuścił, sprzedasz auto w takim stanie? Stracisz kilka tyś, a wypuszczać kogoś na mine? Nie rób drugiemu co Tobie nie miłe :)