A wg mnie to poprostu jest czujnik który mierzy pośrednio zakwaszenie oleju (bezpośrednio jego przewodność elektryczną) które jest miarą zużycia.
Na logikę miałoby to większy sens niż uzależnianie od km..
jeżeli tak jest faktycznie to świetna sprawa, może to ktoś jeszcze potwierdzić??