No jak góra wykładziny jest sucha, to rzeczywiście musi gdzieś dołem zaciągać. Rozbieraj wszystko po kolei i szukaj aż do skutku. Nagrzewnice lubią zdechnąć i puścić płyn pod nogi pasażera, ale po pierwsze primo- w końcu by wywaliło komunikat o zbyt niskim poziomie, po drugie primo- przy walniętej nagrzewnicy lejącej do środka szyby strasznie parują i robią się lepkie (ewentualnie winny jest filtr kabinowy, ten w schowku, ale wtedy szyby nie są takie oleiste), no i po 3 primo- ultimo- poznał byś że masz na podłodze płyn chłodniczy, bo jest taki tłusty, no i stąd też szyby na tłusto zaparowane. No bo sytuację, że układ chłodzenia masz zalany zwykłą wodą, raczej wykluczam. Tak więc najlepiej odciągnąć wykładzinę, osuszyć wszystko dokładnie (np wstawić przy otwartych drzwiach na kilka godzin jakiś grzejnik mały z wiatraczkiem) no i potem już lać wodą i suchą łapką namacalnie poszukiwać źródła wody. Możesz próbować lać w okolicach szczeliny drzwi/błotnik, no i jak by się miało taką zagiętą końcówkę z kółkiem (np. Karchera) do mycia podwozia, to by można jeździć pod autem i lać od spodu.