sam siebie cytuję z 4 strony tematu:
Karczowanie lasów, regulacja rzek pogłębianie, zwężanie, prostowanie - (bo to fajny transport z którego notabene prawie się już nie korzysta), likwidacja zakoli i melioracja podmokłych terenów, osuszanie naturalnych "gąbek" i najgorsze: osiedlanie się na tak pozyskanych terenach gdzie nieodpowiedzialni ludzie bez odpowiedniej wiedzy podejmują katastrofalne decyzje. Kto np. zezwolił budować osiedle blokowe na Kozanowie we Wrocku? Przecież to była wielka łąka - teren zalewowy!!! idt... itp... Przykłady można by mnożyć.

Aż się prosi powiedzieć: a nie mówiłem?


dziś zalało Kozanów.

Wał został przerwany bo takiej różnicy ciśnień nie mógł się oprzeć...
I co powiecie?

władza wydała zezwolenie budowania osiedla na terenie zalewowym.
ludzie (w tym moja rodzina) kupili tam mieszkania z pełną świadomością że to teren zalewowy.
i co? kto jest winien szkód?
i co? odszkodowania się należą?
A może to zwykła ludzka głupota?