
Zamieszczone przez
positiv
Tak się zastanawiam czy my żyjemy na tym samym świecie. Może samemu nie doświadczyłem jakiejś tam wielkiej biedy, ale znam ludzi np. mieszkańców wsi żyjących w czworo za kilkaset złotych w pobudowanym za komunizmu domie (kiedyś budowa domu nie była tak droga jak dzisiaj) Tacy ludzie ledwo wiązą koniec z końcem. Dla nich 20zł miesięcznie to wybór czy ich dzieci będą głodne przez tydzień/dwa czy nie. No aż mnie szlag trafia jak to czytam Panowie...
Postiv pamiętaj też, że Ci sami ludzie jedyne co robią to chleją i stoją pod płotem i narzekają. Nie pójdą do pracy, nie zgłoszą się o pomoc w jej znalezieniu lub o pomoc społeczną. Uwierz mi, że jeżeli są ludzie którzy chcą coś zrobić to inni im pomogą. Nie jesteśmy narodem obojętnym na ludzką krzywdę.
Zgadzam się z Wiesławem. W mojej okolicy tereny zalewowe są dzisiaj osiedlami domków jednorodzinnych
