Co do tematu powodzi, to ilość wody przerosła wszelkie prognozy. Ludzie którzy szykowali się na wodę, tak zabezpieczyli swój majątek, że niejednokrotnie i tak go zalało. A po ucieczce z domu przed wodą przeprowadzili się do rodzin, które na następny dzień same muszą przed wodą uciekać. W tym momencie dyskusje na temat ubezpieczeń są dla mnie niezrozumiałe, bo ubezpieczyciel wypłaci pieniądze z miesiąc a dom odbuduje się za rok (chyba nie każdy może to ogarnąć) nie zależnie od tego ile kto zarabia tragedie przeżywa każdy, a fakt że w okolicach warszawy zarobki są około 4 razy wyższe niż na podkarpaciu jest niepodważalny!