Żarty nie żarty - niestety tu "coś w trawie piszczy..."

Jak kupiłem moje 7er, to w poprzedniej firmie się przekonałem na własnej skórze jak - w tym przypadku koledzy z pracy - postrzegają stereotyp bmw.
I tu nie ważne od koloru auta, tylko ta marka w oczy kole - niestety trwało to przez kilka miesięcy, ale dla mnie niby żart...a jednak było to przykre (czasami nawet bardzo), w jaki sposób mnie przyrównywali do mafii/dresów/prostactwa - mimo że wszystko wśród ludzi wykształconych.

No ale wśród znajomych nikt nie robi mi przytyków.
Jedynie paru kolegów właziło do bagażnika sprawdzić (1) czy wygodnie i (2) ile ciał się zmieści.


A co do opinii "czarne bmw" - trasy robię głównie nocą, więc moja granatowa e32 nie różni się po ciemku od czarnych .
Nocne jazdy wybieram bo lubię (wolę) jeździć w nocy, w dodatku dzieci mi przesypiają trasę i jest spokojnie.
A jakoś w nocy raz tylko mnie zatrzymała służba celna, a z policją to robię zawsze dłuuugie spojrzenia wzrokowe po sobie.

Gorzej mam ze służbówkami (takie tam pare pirdków do wożenia du.py i materiałów budowlanych) - ramo jak ruszam z firmy na budowy, to bywa że nawet kilka razy w miesiącu mnie zatrzymują mundurowi na pogaduchy i czasem dmuchanie.