Wychodzi na to, że kupując M62 trzeba by zrzucić motor z auta, zajrzeć mu głęboko w wszystkie otwory, profilaktycznie zdiagnozować calutki rozrząd, gładzie cylindrów, pierścienie, węże układu chłodzenia + korek + chłodnica, a przy okazji takiej wiwisekcji wymienić większość uszczelek.

Mój M62 ma 10 latek. Zrobić mu takie coś?
Czy nakład pracy rzeczywiście da efekt w postaci dokładnej diagnozy, a profilaktyczne uszczelnienie i wymiana el. gumowych pozwoli mu żyć w zdrowiu przez następne 8-9?

Jeśli pewności nie ma, to po prostu M62 jest kapryśny i dobranoc... :/

BTW: ile może kosztować komplet uszczelek? Da się wymienić poza ASO?