panowie podlacze sie do tematu...a mianowicie uporalem sie dzis z wymiana sprezyn z przodu i...poszedl dęba jak cadilac z 70roku.....tragedia.dodam, ze zmienialem, bo poprzedni wlasciciel upieprzyl sprezynki kątówką i jeszcze tak, ze wogole nie pasowala na dole w swoje wyznaczone miejsce...wiec kupilem "nowe" w dobrym stanie od autka przywiezionego z niemiec i rozbieranego na czesci.e32 dawca taka sama jak moja m30b30 automat nawet ten sam rok.i mialem ogromny problem sciagnac te sprezyny zeby je zmiescic.jak juz wszytsko spasowalem to jest tragedia:( jaka moze byc przyczyna? pomocy, bo juz jestem sklonny isc do garazu i zalozyc tamte poucinane, bo wyglada masakrycznie...
pozdrawiam