Kurcze wiem, że to temat śmieszny,ale mam obawy , że jak mi to zwirzątko postanowi coś nadgryźć lub przedostać się do środka to nie będzie już młodzieżowo. W sumie samo śmiganie dość szybkie to jeszcze nic, bo gryzoń ma sporo miejsc, żeby się schować i przetrwać jazdę. Temperatura jaka panuje w komorze silnika może da mu do zrozumienia, żeby zabierał z stamtąd dupsko w troki. Troszkę się martwię. Jutro zdejmę osłonę pod silnikiem i obadam czy się zawinął stamtąd

Swoją drogą chyba do środka w E38 nie miałby tak łatwo się dostać.