Nie trzeba demontować zbiornika.Ja zrobiłem to bez wyjmowania piast. Żeby sprawdzić która linka nie trzyma podnieś tył auta i zaciągnij hamulec.
Co do wyjęcia linek hamulca postojowego w miejscu mocowania, to trzeba odkręcić aluminiowe osłony (nie wyjmując ich z auta, tylko odchylić, inaczej chyba się nie da), odkręcić wydech z mocowań i opuścić.
U mnie nie było innego wyjścia, gdyż cały wydech jest zespawany. Do rozczepienia użyłem wąskich szczypiec (ja mam akurat chirurgiczne), dostęp jest wąski ledwie można włożyć rękę.
Odkręcić trzeba też metalową rurkę w którą wchodzi linka.
Co do rozwiercenia pancerzy linek, robiłem to z zewnętrznej strony piast. Używałem do tego długiego wiertła (nie pamiętam rozmiaru, chyba 8).
Wierciłem na zewnątrz obwodu piasty, obracając ją (żeby nie uszkodzić), i wewnątrz otworów gwintowanych na śruby kół, zmieniając co jakiś czas na inny otwór (trzeba bardzo uważać żeby go nie rozwiercić).
Najlepiej dobrać tak długość wiertła aby część robocza była poza gwintem.
Do wybicia służyły różnego typu śruby czy ośki, użyteczne do tego były również otwory na śruby.
Pancerz linki służącej do regulacji hamulca wybił się łatwiej, natomiast z prawym pancerzem był problem, bo linka była wcześniej w tym miejscu uszkodzona (a wpust na linkę sklepany od góry).
Trzeba też zwrócić uwagę na mocowanie sprężyn w tarczy kotwicznej, czy blacha nie jest przerdzewiała bo wyskoczą z mocowania.
Sposób demontażu wydawać się może na bardzo inwazyjny, ale nic nie zostało uszkodzone i cały układ hamulcowy działa teraz prawidłowo (wymieniłem także tarcze, klocki, przewody itp.)





Odpowiedz z cytatem