współczuję...

Dlatego staję prawie zawsze na noc na strzeżonym lub zamkniętym parkingu. Od pwenego czasu nawet pod domem nie staję na noc. Liczba kretynów rośnie w postępie geometrycznym.

Nie wiem czy dobrym rozwiązaniem jest czatowanie na jakiegoś kolesia, który łazi z kluczem i kartkami... ja przynajmniej nie mam na takie akcje czasu.

JACEKK., koniecznie protokół, bardzo możiwe, ze znajdą tych dupków i będziesz ich skarżyć. Zrób wycenę uszkodzeń (rzeczoznawca PZM) i spokojnie czekaj... możliwe, ze uda siękiedyś dojśc praw do tego. Na 100% będzie to trwało, ale warto bedzie chyba, bo koszty będziesz miał konkretne.

Jeszcze raz współczuję.