Pokręć się tam czy może nie ma monitoringu jakiegoś czy coś.Zamieszczone przez JACEKK.
Zamieszczone przez MastaKleszcz
zaparkuj tam raz jeszcze i przyczaj się gdzieś (np. w aucie swojej dziewczyny)
Weź ze sobą trochę kawy lub coś innego pobudzającego coby nie usnąć + pałkę teleskopową.
Jako miłośnik aut wogóle nie rozumiem takiego zachowania. A za takie poczynania za jaja bym wiesział.
Mi też kiedyś jakiś palant walnął mocnego kopa (bądź kilka) w przedni zderzak (troszkę odstaje ta plastikowa listwa i trochę się urwało tej obwódki tablicy rejestracyjnej)
Niestety w moim przypadku był to jakiś "spontaniczny pojeb" i kilkudniowe czatowanie na Ch*ja z kolegami nie przyniosło żadnego rezultatu :( Do dzisiaj straszne wyrzuty sumienia mam, że mnie wtedy nie było przy mojej 7mce jak ten zjeb ją kopał.
Naprawdę MastaKleszcz wiem jak to boli jak jakiś ham Ci celowo zniszczy auto, dlatego naprawdę polecam na niego trochę poczatować. Uwierz mi, że jak go złapiesz i odpowiednio z nim zatańczysz to będziesz się czuć jak nowo narodzony :)




Odpowiedz z cytatem