ze wzgledu ze zmieniam miejsce zamiaszkania potrzebuje okolo 200tys zl, wiadomo ze kredyt, moze ktos z kolegow wie w jakim banku, moze ktos pracuje w tym biznesie? to moj pierwszy kredyt wiec jestem zielony
Wersja do druku
ze wzgledu ze zmieniam miejsce zamiaszkania potrzebuje okolo 200tys zl, wiadomo ze kredyt, moze ktos z kolegow wie w jakim banku, moze ktos pracuje w tym biznesie? to moj pierwszy kredyt wiec jestem zielony
Jeżeli mogę coś podpwiedzieć :
* ważne aby w umowie kredytowej był zapis , że możesz spłacić kredyt przed czasem;
Jeżeli oczywiście to będzie twoje pierwsze lokum to pamiętaj o rządowym programie wsparcia w spłacie kredytu hipotecznego „Rodzina na swoim" szczegóły : http://www.rodzinanaswoim.pl/
Oprocentowanie kredytu mieszkaniowego to dziś średnio : 7.30%
Z moich doświadczeń i obserwacji, mogę Ci zaproponować wizytę w PKO BP - mają dobre oporcentowanie (choć do niedawna mieli, o ile się nie zmieniło), a i jak pisze olejus, można spłacić przed końcem w dowolnym momencie - nie tracisz wtedy dużo bo płacisz kapitał początkowy pomniejszony o raty spłacone.
A tak przed tym głównym, radzę Ci na dniach wziąć mały szybki kredycik (gdzie kolwiek) choćby na 1-2tys. pln, wpłacić normalnie pierwszą ratę, a potem jednorazowo resztę/całość spłacić - podbudujesz w ten sposób i to znacznie swoją zdolność kredytową "w oczach" banku. Może to się wydawać trochę naciągane, ale jak masz dobrze spłacony wcześniejszy kredyt to zyskujesz sporo punktów dla pobrania późniejszych grubych kredytów.
a czy gdybym niedostal kredytu czy moze kupic dom (ktory aktualnie jest splacany) i "przejąć" kredyt?
Można ale to zależy od banku który kredytuje ten dom. Jeśli bank się zgodzi to oczywiście są takie praktyki prowadzone.Cytat:
Zamieszczone przez krzywy191
hmmmm, a gdybym kupic ten dom z kredytem, a tą kwote ktorą mam, zamiast wplacac (ponad 50% wartosci domu) wplacic na lokate, dom splacac w calosci........ oj cos chyba zle kombinuje
Trochę zamotałeś.Ale zrozumiałem to tak że chcesz przejąć dom z kredytem i go spłacać. A kredyt który Ty weźmiesz na lokatę. Dobrze to zrozumiałem? Powiem Ci że ludzie tak robią. Ale na ile to sie opłaca to nie powiem z marszu bo nie wiem. To jest na dłuższe liczenie. Pracuje w branży więc jak byś chciał coś sie dowiedzieć to wal śmiało na PW
wyślij do mnie na GG telefon do siebie. Porozmawiamy i zobaczymy co można Ci zaproponować.
PW
pisze na otwartym forum bop tu chyba nie tajemnica ani wstyd sie popytac,
Dom ma kosztowac 550 000
ja ma 350 000
wiec musze pozyczyc z 200tys jak wezme kredyt na 30lat wyjdzie niecale 1400zl miesiecznie, moze zrobic to jeszcze inaczej, kupic ten dom z kredytem (a jest jeszcze 520tys) gdzie poprzedni wlasciciele maja rete okolo 3100zl miesiecznie, kupuje dom w calosci z kredytem, wplacam 350tys na lokate co daje mi okolo 20tys zl rocznie, a kwota roczna kredytu wynosi 37000 wiec zostaje mi 17000 co w przaeliczeniu na miesiac okolo 1400zl czyli tyle ile na poczatku, a co mi to da?? ze po splacie calego domu zostanie mi 350 000 , dobrze mysle???
Dla mnie wygląda to zupełnie inaczej:
Stopa roczna kredytu to średnio 7,33 %
Stopa roczna loakty to średnio 5,5 %
Gdzieś te 1,5% się gubi na Twoją niekorzyść. Dodatkowo jak weźmiesz kredyt w CHF to jeszcze wchodzi w gre "szczęśliwa mocna złotówka" (a czy tak się stanie ?? zobaczymy i poczekamy)
Cytat:
no wlasnie te 1,5% gdzies jest, ale nieumiem tego policzyc, a dlaczego mam niebrac w zlotowkach?
Przy mocnym złotym opłaca się brać kredyt we Frankach. Ale to jest jak gra na giełdzie. może się okazać , że za chwile złotówka dostanie mocnego kopa w dół (tak jak prognozuje MKF) i wtedy raty w CHF są mniej opłacalne biorąc kredyt w CHF.Cytat:
Zamieszczone przez krzywy191
Mechanizm banków po aferze Baksików jest tak przemyślany aby bank zarobił na kredycie nie tracąc na lokacie. W openfinace uczyli prostego schematu , że jeżeli kredyt ma stopę np. 7,33% to średnia lakat na rynku nie może przekroczyć 80% wartości oprocentowania kredytu. Oczywiście bank nie zarabia tylko na oprocentowaniu kredytu ale również na kosztach opisanych gwiazdką * np. koszty uzyskania , ubezpieczenie, gorszy przelicznik CHF przy mocnej złotówce (oczywiście UOK zwrócł się z tym do sądów ale co z tego będzie to nie wiem).
z tego co wiem to jednak chyba najlepiej brać w tej walucie w której się zarabia.
No chyba, że ryzyko to dla Ciebie pic na wodę.
teraz trochę ludzi się wkór... na osłabienie złotówki , ale tak na prawdę sami wiedzieli co biorą i nie ma na to rady.
Więc skoczyła rata i to nieźle (i jak narazie to chyba nie spada , więc jak sobie wyliczysz 1400 , weźmiesz we frankach, a za rok może się okazać że straciłeś pracę a rata nie wynosi 1400 ale 2400 )
Ale to jest do przemyślenia.
Jaki kredyt i gdzie zależy od dokumentów potwierdzających zdolność. Dlatego potrzebne są Twoje ścisłe dane. Dodatkowo są możliwości negocjacji marży banku i kosztów uzyskania kredytu i oprocentowania. Ale to rozmowa na telefon nie na fomum. Musisz udzielić sporo odpowiedzi, które zapewne nie nadają się na forum z uwagi na ochronę danych osobowych i kilku innych ustaw.