Witam
e65 3.6
Z rana przy minus 16 po odpaleniu, zaświeciła się kontrolka ciśnienia oleju.
Zgasiłem i czekam aż będzie temperatura na plusie.
Wersja do druku
Witam
e65 3.6
Z rana przy minus 16 po odpaleniu, zaświeciła się kontrolka ciśnienia oleju.
Zgasiłem i czekam aż będzie temperatura na plusie.
Nikt nie ma pomysłu jaka może być tego przyczyna i czy plusowa temperatura pomoże?
Niestety plusowa temperatura nie pomogła.
łańcuch w pompie olejowej, tryby w pompie?
miał ktoś taki przypadek?
co jeszcze mogło się zepsuć?
Miałem tak w st220 ze jak pocisnelem to sie zapalała a po niedlugim czasie silnik padl nawet noe bawilem sie co bylo przyczyna silnik poszedl na stolik ;)
Wysłane z mojego SM-G389F przy użyciu Tapatalka
u mnie się coś dosyć trzaska
Tydzień temu miałem dokładnie taki sam temat. -19st o 8mej rano i zapaliła się lampa Alladyna. Jak przygazowywałem, gasła, ale coś było źle. Oczywiście podejrzewałem temperaturę jako przyczynę. Rozgrzanie silnika, kilka minut na 4000obr/min, nic nie dało. Olej do bańki, miska w dół. Radości mojej nie było końca jak ujrzałem nakrętkę w misce i i luźny lańcuch pompy. Regulacja, czyszczenie, klej, składanie. Odpalam... i dalej DOOPA!!! Czarne myśli o panewkach, ale przecież powinny być ok. Założyłem, że problem jest w obudowie filtra oleju. Wyjąłem wkład, ale tam nic nie widać. Filtr ma może miesiąc, ale taki zassany, więc może wymienię, później założę nową obudowę... tak sobie pomyślałem. Jechałem do kuzynki, po drodze są do niej płyty betonowe i jakoś tak przeleciałem po nich 50km/h. I co?? A no jak stanąłem... przeszło, Alladyn usnął. Dzisiaj odpalam, -12, i nic, wszystko w porządku. Weź postukaj w obudowę filtra lub raczej w cały zespół filtra, może Ci się zaworek zawiesił.
U Ciebie jest trochę inaczej niż w E38, ale pewnie w "oil filter unit" (nr 1) jest zaworek regulujący maksymalne ciśnienie http://www.realoem.com/bmw/enUS/show...diagId=11_3273
Jak się zaciął otwarty, to na wolnych obrotach nie dobija ciśnienie.
Generalnie powody zapalenia się konewki w każdym aucie są mniej więcej takie same, więc trzeba po kolei sprawdzać.
Zacząłbym od sprawdzenia manometrem czy przypadkiem nie czujnik - miałem z moją byłą N62B44 taki przypadek - pękł czujnik ciśnienia 1500km od domu, panikowałem zdrowo :)
Oczywiście nie próbowałbym tym autem nawet wyjeżdżać z garażu w tym stanie ani odpalać na dłużej niż to potrzebne do sprawdzenia. No i dałbym auto komuś ogarniętemu, bo samodzielna rzeźba może powiększyć szkody...
@ArekB - Ty tak serio? Pali się konewka, ale spokojnie sobie jeździsz "do kuzynki"?
mógłby być zaworek filtra lub czujnik, ale jest jedno ale - z silnika dochodzi trzask
Jak nie ma ciśnienia to i smarowania nie ma chodzi na sucho cały zespół moze trzaskać pierwsze nanometr i ciśnienie !!! Moze w misce smok sie zapchał nie odpalaj jak nie musisz nie masz warunków zeby to zrobić to do mechanika ogarniętego w obudowie filtra chyba nie ma żadnego zaworka zawór chyba jest z pompa oleju
Może niedokładnie opisałem problem. U mnie lampka gasła już przy ok. 1000 obr/min. Zaczynała mrygać jak spadało do ok 500 obr/min, bo tyle mam na rozgrzanym bez włączonych świateł. Czyli problem był TYLKO na wolnych obrotach, co jest klasycznym objawem poluzowanej pompy, szczególnie jak słychać dodatkowe klepanie. W E38 w silnikach M60/M62 są zaworki regulujące ciśnienie w obudowach, coś jak regulatory ciśnienia paliwa tyle, że w przypadku oleju to chodzi mi po głowie wartość 4 BAR. O tych zaworkach wyczytałem na któryms anglojezycznym forum, nawet były zdjęcia pokazujące ten zaworek (lub brak, bo komus się połamał czy coś).
Reasumując... zimno (-19st)-lampka zgasła po 1,5sek (normalnie po 0,000001sek); na ciepłym pow. 1000obr/min- OK; zaczynała mrygać/świecić pon. 600-700 obr/min; zdjęta miska, dokręcona nakrętka, napięty łańcuch pompy; dalej mryga/swieci poniżej 700obr/min; przejazd po wertepach (lampka nie świeci, bo obroty 2500-3000); zatrzymałem się i kilka minut się gapiłem na lampkę, obroty prawie do przygaszenia, nic nie mryga- KONIEC PROBLEMU!! Czyli coś się wytrzęsło i odblokowało
Filmik idealnie pokazuje co mi dolegało, tyle, że u mnie w misce była tylko nakrętka, resztę poprzednik dokręcił na Loctite:
https://www.youtube.com/watch?v=jVdHST-sKK4
@MAXBOLO, jak masz jakieś dodatkowe dźwięki to od razu miska na glebe i oglądaj pompe. Oczywiście nie odpalaj silnika zanim tej pompy nie sprawdzisz....
Ten filmik chyba nie dotyczy 3,5l, ale pokazuje, że trochę jest tam zaworków :)
https://www.youtube.com/watch?v=qUzxHPRlx4I
Od razu dopiszę, bo też szukałem, luz łancucha pompy ma wynosić 10mm, mierzony na środku łańcucha między skrajnymi odchyleniami z prawej strony.
Dziś zadzwonił do mnie mechanik że będzie miał czas na zajęcie się moim autem.
Poszedłem, odpaliłem - a tu cisza- nic nie trzaska- olej nie świeci.
Przejechałem z 10 km i wydaje się wszystko ok.
Czyli jak widać musiała parę dni w plusowej temperaturze odtajać.
Dobry olej ze przy -16 zamarza
Po mojej przygodzie myślę o 0w30 turbo power BMW (czy jakoś tak) na następną wymianę. Teraz miałem miesięczny 5w40 motul i filtr Mann. No ale mi to wyszło na zdrowie, bo poprawiłem pompę i wyciszyłem serducho, zaworek sam się odwiesił;)
Problem usunąłem dopiero dzisiaj. Lampka jednak wróciła, spływał olej z obudowy filtra i przy rozruchu klepaly szklanki przez parę sekund. Filtr manna po ok. 400 km się zassał i skręcił przy pokrywie. Wsadziłem nowy i lampka gaśnie już przy samym kręceniu rozrusznikiem.
U mnie jest M60, olej wg szukajki motula. Płukanke tez wrzucę oraz dodatkowo jeszcze raz miska w dół. Sprawdzę pompę i zobaczę co się wypłukało. Uszczelkę mam już metalową, więc ew. dorzucę delikatnie silikonu na uszczelnienie. Dużo nie jezdzę, więc olej co rok przed mrozami, ale teraz m/y wymianami będę wrzucał nowy filtr. Podobno nawet po 3000km potrafi być zawalony i nie spełnia funkcji. Teraz mam Hengsta za 29 zeta, pier..le Manna po tym jak wytrzymał miesiąc.
Płukanka może też zaszkodzić , nie jestem za ani przeciw po prostu nie stosuję jeśli nic do układu smarowania się nie dostało , już od 2004 roku nie wlałem do swoich aut nic innego niż Texaco Havoline mastery dci gdzie motory lubią się sypać przejeżdżają po 700tkm i od wymiany do wymiany bez dolewek jak nie ma wycieku , bmw jak i e38 tak i pozostałe które miałem też Texaco . Tylko dobieram według norm klasy jakości co zalecane jest do danego silnika przez producenta .
Nigdy nie miałem z Mann-em Filtronem czy Knecht-em problemów NIGDY a wierz mi że przeszło przez moje ręce ich tysiące .
Myślę że układ smarowania jeśli jest olej wymieniany tak jak powinno czyli syntetyczny ok 15tkm nie ważne że producenci aut przewidują co 30tkm nie potrzebuje płukanek tak jak i w między czasie nowego filtra .
W twoim przypadku była jakaś przyczyna że go zassało i oby nie było tak że jak na razie usunąłeś tylko skutek a przyczyna została ale pojezdzisz zobaczysz mam nadzieję że problem nie powróci .
W jaki sposób może zaszkodzić, bo może o czymś nie wiem? Jeśli masz pewność stosowania wcześniej odpowiedniego oleju i widzisz że nawet ten stary jest w miarę czysty, a silnik pod miską czy pokrywą też jest czysty to oczywiście stosowanie płukanki nie ma większego sensu. Natomiast jeśli masz silnik i nie masz pojęcia co tam ktoś wcześniej lał albo olej wygląda na spracowany a silnik w środku jest czarny to płukanka ma jak najbardziej sens, bo usunie cały syf z silnika, a to pomoże w odpowiednim smarowaniu i odprowadzaniu cierpła.
A teraz chętnie wysłucham Twoich argumentów.
Zgodzę się z Tobą że pomoże w odpowiednim smarowaniu i odprowadzaniu cierpła jeśli silnik tak jak piszesz jest czarny , olej spracowany itp .
Może po prostu narobić kosztów związanych z uszczelnieniem silnika gdzie przez lata jak ktoś nie dbał małe nieszczelności " zalepiły " się tak zwanym nagarem potem to nafta rozpuści .Jeśli ktoś ma zasyfiony tym nagarem silnik to po zastosowaniu takiej płukanki powinien wymienić olej raz i po przejechaniu kilkuset kilometrów wymienić go drugi raz żeby pozostałości które za pierwszym razem zostały jeszcze gdzieś w zakamarkach nie krążyły w układzie takie jest moje zdanie .
Nie piszę że motor się rozleci , bo jak jest w złej kondycji to tak czy inaczej padnie i nic mu nie pomoże .
Czyli co? Wymieniać olej, szlamem (bo nagar jest w cylindrach) albo innymi "uszlachetniaczami" się nie przejmować, a potem w ogłoszeniu napisać "dbany, serwisowany, olej wymieniany na czas"? A co jeśli taki szlam albo glut z MotoDoktora się rzeczywiście odklei i coś w silniku zalepi? W oleju nie ma nafty, która by sobie z tym poradziła. Podsumowując - rób jak uważasz, ale nie wciskaj pozostałym użytkownikom głupot.
EDIT: I jeszcze jedno... Tak abstra***ąc: masz stopy i masz skarpetki. Kiedy takie świeżo zmienione skarpetki będą dłużej świeże - jak umyjesz stopę czy jak zostawisz śmierdzącą? ;)
Bartek, płucz śmiało, ale jeśli miałeś często wymieniany olej, to tam nie będzie żadnych glutów, bo dobry olej ma też właściwości myjące.
Trochę popłynąłeś bo ja nikomu głupot nie wciskam uważasz że nie może się rozszczelnić , chciałeś żebym Ci wyjaśnił dlaczego może zaszkodzić napisałem .
Nikomu nie zabraniam stosowania tak jak napisałem wyżej " nie jestem za ani przeciw JA nie stosuję " .
jest tam też zdanie :
Myślę że układ smarowania jeśli jest olej wymieniany tak jak powinno czyli syntetyczny ok 15tkm nie ważne że producenci aut przewidują co 30tkm nie potrzebuje płukanek tak jak i w między czasie nowego filtra .
Nie pisałem o silnikach gdzie jest błoto .
Zdania na ten temat są podzielone , swoje wyraziłem i nie mam zamiaru się z nikim kłócić , a jeśli nie można podzielić się swoim zdaniem no to sorry usuńcie mój post i za karę nie wiem może jakieś upomnienie :)
A i te skarpety no nigdy nie miałem jakoś okazji zaobserwować jak to jest w ten sposób z brudną stopą to się nie wypowiem na ten temat
Bardzo mnie zaskoczyło to, co się stało z filtrem. Od wymiany przejechałem 300-400km. Po rozruchu o 8mej rano, -19st, dłużej niż zwykle świeciła lampka oleju. Pewnie w nocy było nawet koło -25st. Kurcze, może już Motul jest podrabiany. W końcu zajrzałem do filtra i wyglądał tak:
i tu chciałem wstawić zdjęcie, ale coś poszło nie tak....
https://images82.fotosik.pl/1020/e4d...5698e69gen.jpg
Może był zle dobrany lub zamieniony w opakowaniu.Możliwe że się nie ułożył dobrze przy wkładaniu.Za mocne doręcenie dekla raczej niemożliwe.Cociaż ???????
Dokręcałem ręką, tylko i wyłącznie. Nie zgnieciesz filtra, bo dokręcasz aż pokrywka zejdzie się z obudową. Filtr wciskasz na klik w pokrywkę i wsadzasz na rurkę w obudowie, więc kwestia, że się źle ułoży też raczej odpada. Co do rozmiaru to z ciekawości jutro zmierzę wysokość, bo jeszcze mam gada w smietniku. Pojezdzę trochę na nowym i sprawdzę za 1000km jak wygląda.
chyba coś tam nie siadło przy dokręcaniu jak powinno być , bo wizualnie wygląda na odpowiedni - jak ten od roku 09.1995 HU938/4x
I słusznie, bo to był MANN HU938/4x. Wczoraj jeszcze raz go obejrzałem i zassanie jest idealnie przy krawędzi rurki, na którą się wsadza filtr. Nawet trochę był od srodka nadszarpnięty od krawędzi rurki. Może faktycznie mróz tak zagęścił olej, że nie mógł się przecisnąć przez filtr i go zassało. Ja na pewno w przyszłości, gdy zobaczę u siebie, czy u kogoś, lampę alladyna to od razu zajrzę do filtra.
Brzmi niemozliwie,ile tego mrozu było?
Mrozu nie było nie wiadomo ile, bo raptem -19 o 8mej rano (wg termometra siódemy), ale w nocy to na bank było dużo niżej, może nawet poniżej -25. Ja też nie jestem przekonany, czy to przez mróz, ale inaczej tego nie potrafię wytłumaczyć. Na nowym filtrze jeszcze nie zrobiłem ani kilometra, ale w srodę przegonie 300km i zobaczę jak się mają sprawy.
Hahahaha, to dobre: "nie było nie wiadomo ile ... -19..-25'C"! -19'C to niezły hardcore dla oleju, szczególnie przepracowanego. Jak długo nie był wymieniany i jest słaby, to w filtrze (podobnie, jak na dnie miski olejowej) zbiera się szlam, który znacznie bardziej stawia opór przepływu. Filtr po 30.000km potrafi wyglądać tak:
http://i.imgur.com/x8zQLhL.jpg
Olej był wymieniony ok. 400km i ok. miesiąc przed zdarzeniem, więc był świeży. Motul 5W40, 8100. Leje ten olej od 5 lat.
Niemożliwe żeby 5W40 nawet na takim mrozie tak zgęstniał. Taki olej ma zachowywać płynność do -35 stopni. Przyczyna musi być inna.
No to na pewno nie wina oleju, czy filtra, bo byle czego nie zakładałeś.
Racja, ale dane w spec są dla oleju nowego. Z biegiem czasu wszystkie parametry oleju ulegają pogorszeniu. Nie zmienia to faktu, że po 400km, czy nawet po 4.000km pogorszą się one aż tyle.