-
Brak mocy 730d e65
Witam. Kilka dni temu zdarzyła mi się niemiła niespodzianka w moim BMW :) otóż jechałem sobie spokojnie, zatrzymałem sie na światłach i w momencie kiedy zapaliło się zielone... po dodaniu gazu, reakcja była taka jak bym miał 100KM a nie 231 :/ samochód nie miał mocy wogóle. Jednak po chwili wszystko wróciło do normy!! Jadąc dalej miałem jeszcze nieprzyjemną okazje doświadczenia podobnego odczucia kilkukrotnie... czy ktoś z Was miał kiedyś coś podobnego?? o Co tu może chodzić? Dodam tylko ze z tydzień wcześniej kiedy byłem u znajomego elektronika po wymianie akumulatora, wyskoczyło na kompie ze coś się dzieje z przepustnica... czy to może mieć jakieś powiązanie? Błąd przepustnicy skasowaliśmy... i po przejażdżce się nie pojawił powtórnie, i wtedy samochód jeszcze całkiem nieźle sobie radził z przyspieszeniem...
-
Podepnij jeszcze raz pod kompa, moze to nadal przepustnica - może warto przeczyścić. A może to przeplywka a moze turbina juz wysiada.
-
hmm tak zrobie, tyko chwilowo brak możliwości niestety... turbina wydaje zachowywać się normalnie... teraz wsiadłem i jeździ bez problemu. Ale nic... bez kompa ani rusz...
-
-
Znajomy w 530d mial podobne objawy - powodem byla przeplywka
-
Odepnij przeływomierz (wtyczka) i będziesz widział, czy efekt jest taki sam.
Jak masz błąd przepustnicy i masz DPF, to nie będzie włączała się regeneracja, więc zrób z tym porządek jak najszybciej.
Sama przepływka to jakieś 600-700zł w zamienniku od Bosch, czy Pierburg. Nie radzę kupować tanich zamienników, bo podobno zdarzają się z nimi akcje zerokilometrowe, a jak się uda, to relatywnie szybko znowu powodują problemy (dosyć szybko się brudzą i wychodzi wtedy jakość i dokładność wykonania elementów bezpośrednio pomiarowych). Później nie wiesz o co faktycznie chodzi, bo "przecież przepływomierz wymieniłeś", a problem można odczytać tylko najczęściej na wartościach zmierzonego powietrza porównując je z wartościami docelowymi.
Co do Twojego objawu, to ja miałem identycznie jak zapomniałem dobrze wklicknąć rury powietrza z intercooler'a zaraz przed przepustnicą. Moc czasami była, czasami nie. Co ciekawe, nie wywaliło żadnego błędu z tej okazji.
-
hmm mógłbym odpiąć przepływke, i spróbować... tylko wsiadam teraz do samochodu i wszystko działa jak należy... wiec, nwm czy to ze go odłączę cokolwiek mi tutaj objaśni. A jeśli jest przepływka kulnięta, to jak odłączę to wtedy powinien samochód jeździć normalnie?? czy jakie objawy powinny być??
-
Gdy odłączysz przepływkę, to jest niewielki spadek mocy. Jeśli ją odłączysz i auto będzie jechało tak samo, jak wtedy, co miało utratę mocy, to znaczy, że przepływka była odpowiedzialna.
W dieslu bez przepływomierza i przepustnicy normalnie można jeździć, tyle, że nie ma takiej mocy, bo mapy nie są korygowane informacjami mierzonymi w czasie rzeczywistym.
-
Czy po odpieciu przeplywki wyskoczy blad na desce? Jezeli tak, to czy zgasnie on sam po podlaczeniu czy trzeba bedzie go kompem gasic? Chcialbym sprobowac odlaczyc, ale nie chcem zeby mi potem cos swiecilo w gały :/
-
Nic nie wyskoczy, może zapali sie ASC/DSC ale potem zgaśnie,.
-
Moj objaw jest taki, ze oslabl w zakresie 2000-2500 obrotow. Kiedys ciăgnal jak szalony, a od jakiegos czasu tak jak by w tym zakresie zrobil sie duzo slabszy, dopiero jak przebrnie te 2500 to jedzie. Do 2000 jest calkiem niezle, a potem jak by mial turbo dziure, odnosi sie wrazenie, jak by silnik pompowal pompowal i potem dopiero jechal (w tym przedziale obrotow)
-
A że tak zapytam - klapki w kolektorze masz? Sprawdzałeś w jakim stanie?
Mnie też zastanawia, czy przypadkiem VTG Ci się nie zacina. Może zbyt długo spokojnie jeździłeś i się lekko zawaliło nagarem.
-
Klapki mam rzekomo usuniete (tak.mowil poprzedni wlasciciel)
Przez pewien czas jezdzilem z dziurawą rura od intercoolera i troszke zarzucalo olejem. Wtedy go zamulalem poki nie naprawilem i od tamtej pory zauwazylem oslabienie.
-
Dobra, odpiąlem przeplywke i.. jest kurna lepiej. Co wiecej skonczyl sie odglos podobny do klepania zaworow (pojawial sie jak dalem wiecej gazu ale przed redukcją, czyli na niskich obrotach) i mam wrazenie jak by juz nie bylo takiego duzego bąka przy pełnym ogniu. Róznica nie jest jakas mega, ale jest odczuwalna. Zastanawiam sie czy nie jest to efekt "chęci" zeby bylo lepiej po odlaczeniu, ale pojezdze tak ze 2-3 dni i wtedy bede wiedzial. Pozatym chyba wrocil efekt "łamania plecow" przy mocnym ruszaniu z miejsca, wiec chyba jest cos na rzeczy z tą przepływką.
-
No to wymienić i tyle. Niestety czasami metoda prób i błędów jest najmniej czasochłonna.
-
U mnie tak jak pisaliscie winna była przepływka, jest wymieniona... przepustnica przeczyszczona profilaktycznie i jak na razie smiga bez problemu :))))) :laugh: