Trochę straszą i po tej lekturze laik raczej się nie zdecyduje na to auto.
Moje scany dla tych co nie czytali:
https://zapodaj.net/images/cb4f81ed5f95c.jpg
https://zapodaj.net/images/0e181c1f50c00.jpg
Wersja do druku
Trochę straszą i po tej lekturze laik raczej się nie zdecyduje na to auto.
Moje scany dla tych co nie czytali:
https://zapodaj.net/images/cb4f81ed5f95c.jpg
https://zapodaj.net/images/0e181c1f50c00.jpg
Uff... dobrze, że zdążyłem sprzedać, bo laik kupował.
Troche zawyzyli ceny czesci ja kupilem sporo raniej niz te podane w artykule
Mag Pol Bis poleca 10W60 zamiast zalecanego przez BMW 5W30, żeby nie brał oleju. Buhahahaha! Może od razu motor doctora albo 20W60 wlać. Ostatnia prosta do robienia łańcucha rozrządu. To zdradza dlaczego te samochody są taki awaryjne - bierze się za nie mechanior, co całe życie Warturgi i Fiata 125p naprawiał ;).
Po tym, co przeczytałem, to mój egzemplarz jest w fenomenalnym stanie i jedyne, z czym mam problem, to faktycznie przednie zawieszenie, bo kupiłem 6 elementów zawieszenia w zestawie za 100EUR ;-). No i taki zestaw wytrzymał najpierw 4.000km, a teraz 15.000km i jest znowu do wymiany. Na Lamforderze z pewnością znacznie więcej to wytrzyma.
Jakby faktycznie patrzeć na ceny w ASO BMW, to by mnie na 1er nie było stać :-).
A ten olej 10W60 nie uśmierci czasem w szybkim tempie wałków rozrządu albo panewek? Te silniki mają pracować na tzw. lekkobieżnych olejach...
Z pewnością też. Zanim tak gęsty olej zostanie przepompowany do górnych partii silnika przy niższych temperaturach, to swoje zajmie. Dlatego specyfikacja jest na rzadki olej. Zresztą, jeden z kolegów na forum kiedyś zalał jakiś specyfik a'la motor doctor i później u Sebka robił właśnie wspomniane przez Ciebie wałki.
Nie siej plotek :P to nie jest potwierdzone, prawdopodobne, ale nie potwierdzone. Rok wcześniej mechanik zwracał mi już uwagę na rysy na jednym wałku ;) a LiquiMoly wlane było doraźnie, bo miałem parę wyjazdów do Niemiec i nie chciałem, żeby mi tam problemów narobili za puszczające uszczelniacze ;)
"Uderz w stół...", hahahaha! Potwierdzić taką plotkę w naszych warunkach graniczy z niemożliwym :).
Dla zainteresowanych moje koszty od 29.05.2015 do dziś (przyjmuję średni kurs 4,30zł/1EUR):
- eksploatacja (opony, oleje silnik/skrzynia/most, filtry, klima, klocki, tarcze, czyszczenia, ustawianie osi, łożyska kół, świece + sterownik, zew. separator oleju, tarcze, o-ringi, uszczelniacz, korki zamiast klapek kolektora): 1874,96EUR (8.062,33zł)
- paliwo za 27.938km: 2847,25EUR (12.243,18zł)
Można więc przyjąć, że miesięczne koszty eksploatacji na polskie warunki (16,5 miesiąca do dziś), czyli to, co najbardziej wszystkich interesuje, wynoszą mnie 488zł. Reszta to paliwo, ubezpieczenie, przegląd i w moim przypadku podatek.
Kto mnie bardziej zna z forum, to zbyt szczęśliwego egzemplarza nie kupiłem - popalone świece ze sterownikiem, przednie wahacze do roboty, wycieki z silnika (w tym uszczelniacz wału), zdechłe wyząbkowane opony, dwa łożyska kół do wymiany, wykończone wszystkie 4 tarcze. Dzisiaj mam wszystko doprowadzone do porządku, powymieniane wszystkie oleje, usunięte klapki, zamontowany zewnętrzny separator... Auto ogólnie doprowadzone do porządku. Ważna informacja przy tym jest taka, że wszystko robię sam i nie jestem przy tym żadnych expertem - mam klucze, a wiedzę czerpię z netu, w szczególności z tego forum.
Zawieszenie serio co 20-30kkm się robi? Moje jest oryginał całe robione 6 lat temu i 100kkm temu w ASO BMW, i po 100kkm do wymiany miałem drążki stabilizatora.
Jak kupisz takie wahacze, jak ja, to tak :). Właśnie tyle są warte artykuły tego typu.
2,5 roku z 760i i jak do tej pory to najtańsze w eksploatacji auto jakie miałem :p
Fakt że mam tani serwis bo dwa prowadzą dobrzy znajomi ale i tak mało rzeczy robię a latam na 20"... na naprawy nie więcej jak 250zł na miesiąc wyjdzie :p droższe przecież są śmietniki francuskie, fordy, ople czy vw
W takim razie dolicz jeszcze drugie 8k na robociznę, skoro robisz wszystko sam.
Wiem, że auto świat nie jest kompedium wiedzy, nigdy nie pretendowało do takiego. Ale każde 7er jest autem podwyższonego ryzyka i konkretne inne przytoczone tu przypadki tego nie zmienią.
Gazeta jest głównie adresowana do grupy średnio zarabiających polaków, w końcu kosztuje 2 złote. Przypomnę, że średnia w sierpniu to 4k brutto i wydatek na auto 1k pln miesięcznie jest katastrofalny dla tego budżetu. Widzę, że kolega pracuje w DE, średnio 2.7k Euro jednak robi różnicę. No i podejrzewam, że jak do mechanika jednak to do Polski.
Ja też wiele lat robiłem wszystko sam przy autach, ale nadszedł czas, że nie ma zwyczajnie czasu na to i potrzebuję auta, do którego wsiadam, robię 2k kilometrów i mam to w nosie. A w starym BMW przy takich przebiegach liczy się tylko czas od usterki do usterki, zresztą w większości starych aut. W związku z tym osoby, które stać na wydawanie 1k pln miesięcznie na auto wezmą golfa w leasing i tyle w temacie. Zapewne woleli by jeździć BMW, ale jak widać na przykładzie mojego kolegi z pracy, nowe 5er kombi, diesel plus automat i niska rata wykupu na końcu powoduje, że rata leasingu to już 4k pln, więc mało kto może sobie na to pozwolić u nas.
Możecie się ze mną nie zgadzać, ale takie są realia, a moje 7er posiadam od zawsze można powiedzieć i bardzo je lubię, więc nie jestem przeciwnikiem marki broń boże.
Doskonale tutaj wpasowuje się powiedzenie amerykanów, które było popularne jak mieszkałem w USA. Średnie wydatki na jedno auto w rodzinie nie powinny przekraczać 10% budżetu domowego wliczając koszta napraw, ubezpieczeń i paliwa.
ttrol ale przyznasz, że dziennikarz mógł sie bardziej przyłożyć i zasięgnąć więcej źródeł informacji, niż tylko opinie jakiegoś jednego warsztatu. Szczególnie przy tak kontrowersyjnym temacie jak wyborze oleju, diametralnie odmiennego lepkosciowo, jaki zaleca producent.
Jaka jest wiarygodność takiej takiej gazety, skoro na innej stronie dotyczącej olejow silnikowych, mówi się o bezwzglednym przestrzeganiu zaleceń producenta w tej materii.
To chyba wiele osób nie stać jednak w ogóle na auto w Polsce. Jako student przejeżdżałem paliwa miesięcznie za 400zł (niecały 1000km miesięcznie), do tego ubezpiecznie na tatę 400zł (33zł/msc), przegląd 100zł (8zł/msc), wymiana oleju raz do roku na jakiś tani lotos z filtrem - 120zł (10zł/msc), drobne naprawy 200zł (17zł/msc), opony nalewki - 400zł/2 lata (17zł/msc). Wychodzi, że powinienem zarabiać prawie 5.000zł :).
Trzeba jednak zauważyć, że takie rzeczy, jak opony i tarcze już mam z bani. To samo olej w skrzyni, więc de facto dopiero za 60.000km będę mógł podać realną kwotę, bo pewne koszty jeszcze się amortyzują.
Niemniej jednak masz rację, że koszty mechaników są spore. Do tego dochodzi parę innych elementów. Wg spritmonitor 1km przejechany moim autem, z absolutnie wszystkimi kosztami, a w tym nawet utratą wartości, kosztuje mnie 0,37EUR, czyli jakieś 1,40zł. Przy czym ja mam ubezpieczenie za 1.200EUR, podatek 463EUR rocznie i 2x droższy przegląd (89EUR/2 lata).
Jak to napisał jednak Saillupus, ja bym powiedział, że podobnie drogie są i inne samochody. Mało kto tylko liczy tak dokładnie każdą wydaną złotówkę jak ja. Wcześniej miałem 2 lata Mondeo mk4 2,5T. Mimo, że tam praktycznie nic, poza dwumasą, szpilką wtyczki lampy, urwaną szpilką koła i drążkami się nie zepsuło, to miesięczne koszty eksploatacji wychodziły mi 240zł, przy czym nie wymieniałem tam ani tarcz, ani klocków; jedynie opony. Następny właściciel będzie musiał to wszytko porobić. Paliwa za to swoje ssało, bo nie szło się powstrzymać ;). W BMW statup miałem spory, bo poprzedni ziomek tylko jeździł i nic z autem nie robił.
słusznie zauważyłeś, że Polaków generalnie nie stać na auta jakie posiadają, inaczej tyle polepionych gratów by nie jeździło. Ale z drugiej strony sowieci dymali nas pół wieku, więc i tak nie jest źle.
jak ja studiowałem to jeździłem polonezem i tankowałem za 4pln, tak się żyło, a teraz się BMW jeździ :) to również świadczy o gigantycznym postępie polskiej motoryzacji
Mnie z tego wszystkiego zaciekawiło jedno. Olej.
Wpisalem sobie w google no i wyszlo do czego polecają Castrol 10w60.
Przykłady to silniki M, Bugatii, koeninseg, Aston Martin.
Czyżby nasz silnik był bardziej wymagający? Czy producenci stosują jakieś chwyty marketingowe?
Zanim wybrałem olej tyle się naczytałem o lepkości.
Bardzo chciałem 0w30. W końcu wybrałem Motula 5w30 a tu do Verona leją 10w60.
Trochę to nie logiczne
Wysłane z mojego LG-D855 przy użyciu Tapatalka
Polaków trzeba chwalić. Dotrzymujemy kroku ludziom z zachodu mimo mniejszych - znacznie - zarobków. To ile jeździ nowych aut obecnie mnie szokuje. Wychodzi nowy Talisman i co? Widzę je od razu na ulicach. Zauważcie ile jeździ superaut obecnie. Spotkać Bentleya to już nie wyczyn. Camaro Mustang, ale też i Maybach. Są nowe golfy czy inne rapidy. One nie kosztują 20k... Ok, z doświadczenia wiem, że ludzie są dzisiaj konsumpcyjni. Bardzo dużo ludzi ma niezłe auta, często są w galeriach, ale jak psuje się pralka to nie mogą sobie od tak jej kupić tylko na raty muszą, bo tam kredyt na auto, tam abonament na najnowszy smartfon, a nowy ciuch trzeba mieć... Tak też jest niestety. Dlatego BMW serii 7 choćby nie wiem jak Was tanio nie wychodziły, nie należą do aut tanich i tyle. Jal padnie czujnik ABS w takim aucie to co? Taką Astre za te samą kasę można wyposażyć w nowe tarcze i klocki. Opony w takich rozmiarach jak na 7er przystało też nie kosztują 500zl... Trzeba wszytko brać pod uwagę. Mój kumpel do nowego rapida za cały przegląd olejowo -filtrowy nie przekracza 300zl... Do 7er ledwo olej za te pieniądze można kupić. Sorry za wywód, ale limuzyna nie może być tania. Są tylko wyjątki potwierdzające reguły. Pozdro 😀
@IceMan11 święta prawda co napisałeś. Ja czasami to mam wrażenie ,że po Ostblocku jeżdżą lepsze auta niż po Niemczech.
W mojej miejscowości auto musi być... Pod Tesco to jest istny salon samochodowy. Jak nie masz wypas auta jesteś nikim... Najlepszy jest mój teść. Auto ma służyć tylko do dojazdów do pracy. Nic więcej. A spokojnie mógłby mieć niezłą limuzynę. Bardzo skromni ludzie. Mało teraz takich osób, którzy nie potrzebują manifestowac, że ich stać.
Takie koszty eksploatacji powinny odstraszać nieodpowiednich ludzi od auta, ale tak nie jest.
Kupi sobie jeden z drugim E65, ciul z tym że na liczniku święta.
Że ma 10 letnie opony z 4mm bieżnika, aaa bo panie dużo mięsa jeszcze a szkoda 4000zł na nowe opony.
Aaa to EDC to można wywalić i zwykłe zamontować?
Jakby popatrzeć na to co jezdzi po Warszawie można by pomyśleć, że Polakom to się dopiero powodzi. Pełno nowych BMW, MB i Audi. Trzeba tylko pamiętać o tym, że 90% tych aut jest służbowych kupionych przez duże firmy dla pracowników wyższego szczebla, a nie przez osoby prywatne. ;)
To dobrobyt macie w tej Wawie słowik:D U nas po Poz to wszelaka "dyrektorka" i "managerka" we wszelakiej maści Octaviach, Pasatach i Jettach bez skór popyla:D
W Warszawie jest czterech dilerów BMW. Coś jest na rzeczy.
Hehe, u nas jak byłem ostatnio w INchcape to było tylu ludzi, że można zapomnieć, żebyś bez wcześniejszego umówienia się pogadał z handlowcem. Co do służbówek to mój kumpel jest dyrektorem oddziału w firmie zajmującej się instalacjami sanitarnymi i dostał od firmy 300k na jakie chce auto. Wziął A6 2.0 TDI i dołożył sporo wyposażenia ;)
Ma też kolegę w firmie Wiessmann i mówił, że wszystkie firmowe fury u nich to Audi. Sam więc widzisz ;)
A nie ma to jak mieć swoją firmę, wtedy można sobie dać nawet 600 000zł na nowe auto, kupić je w czechach i tam założyć firmę tylko pod kupno auta. Opłaca się to bardziej niż kupić w polsce.
Pełne odliczenie VAT, nie trzeba bankowozu, nie trzeba kombinować z fakturami, pisać ksiąg jazd itd. W Polsce auto na firmę to jakieś nieporozumienie, wręcz bym powiedział, że niekonstytucyjne.
Ja mam auto w Niemczech na samozatrudnieniu. Mam dwie opcje - albo ryczałt (1% od wartości nowego auta liczy mi się miesięcznie do dochodu i mogę odliczać wszystko co mogę, nie pisząc książki jazd) albo książka jazd i wtedy adekwatnie do części użytku prywatnego jest mi zwracane. Normalne, przejrzyste, uczciwe. Na system w Polsce brak mi słów...
Zwróć uwagę na specyfikację - to nie jest zwykły półsyntetyk 10W60. To jest w pełni syntetyczna specyfikacja do silników bardzo wysokoobrotowych o dużych mocach, odpowiednie skonstruowanych do takiego oleju. Auto na takim oleju jest zaprojektowane do katowania. Silniki motocyklowe też jeżdżą na czymś taki. Tam już jest ważniejsze HTHS, niż tłoczenie w niskich temperaturach. Dla syntetyka 10W60 HTHS wynosi 5,81mPa*s, gdzie bardzo dobre syntetyczne oleje codzinnego użytku mają okolice 3,5mPa*s. Dla przykładu oleje do silników wyścigowych i rajdowych mają spec 20W60.
Takim autem na codzień się nie jeździ i nie stoi pod chmurką, tylko w ciepłym garażu. Nie jest przewidziane zrobić nim 300.000km.
Popatrz na lepkość 10W40 w 20'C - 163mm^2/s, gdzie 5W30 ma 72,3mm^2/s.
Zanim kupiłem olej to poczytałem o tych hydrocrakach i innych.
Widzialem na filmikach jak na mrozie zachowuje się 5w a jak 10w.
Jedyną rzeczą jaką zauważyłem to że N62 wytwarza od groma ciepła.
Wątpię aby ktoś kto posiada M ciągnie ją non stop do odcinki.
Wysłane z mojego LG-D855 przy użyciu Tapatalka
@Laso uwierz mi ,że są tacy. Syn mojej szefowej ma M-kę i katuje ją niemiłosiernie. Chłopak ma 21 lat,mama mu kupiła nowiutką w salonie BMW. Nie zarobił na nią ani grosza.
Lekko przyszło i nie ma dla tego auta litości. Po trzech tygodniach od nowości do wymiany były hamulce kompletne i jak bym nie widział na własne oczy to bym nie uwierzył ale na klockach zostały tylko blachy.
Nie da się Non toper po mieście walićdo odciny.
Sam uwielbiam szybko i ostro jeździć i daję autu po garach ale N62 rozpędza się na momencie a co dopiero M-ka.
Mnie tylko zaciekawiło to z kąd wymyślili sobie ten olej i dlaczego.
Poczytałem trochę o tym warsztacie i mają długie doświadczenie oraz dużo pozytywnych opini.
Wysłane z mojego LG-D855 przy użyciu Tapatalka
No dobra, nie przesadzajmy, że cały czas... ale często :). Takie auta, jak ktoś kupił nowe w salonie - czy to M, Ferrari, czy Veron, to nie są dupowozy na co dzień. Głównie to narzędzia zabaw. 100.000km i przeważnie idzie do drugiego właściciela albo tych 100.000km doczekać się nie może w garażu. Drugi/trzeci właściciel kupuje to tak samo, jak my 7er - nie do końca nas stać albo nie lubimy za dużo za żelastwo wywalać, ale nie bawią nas Passaty, czy tym podobne.
Taki samochód w założeniu będzie katowany, więc specyfikacja oleju jest tak dobrana, żeby wytrzymał więcej przy butowaniu, niż przy wyjazdach spacerkiem po bułki. Na 5W30 pewnie taki silnik z biegiem czasu się zatrze jak ktoś wykorzystuje moc. Z kolei, jakby jeździł delikatnie, to na 5W30 więcej pojeździ. Tylko kto kupuje auto 1000KM, żeby delikatnie jeździć (patrz pierwsze zdanie akapitu)???
Wracając do naszych e65, to ja bym nie stosował aż tak gęstego oleju. Olej też trzeba rozsądnie dobierać - patrz przykład powyżej. Jak np. dużo jeździsz na bardzo krótkich odcinkach, to lepiej zalać coś bardzo rzadkiego - 0W30. Jak więcej po trasie na długich dystansach, to lepiej np. 5W40, który jest nieco gęstszy. Masz turbo - coś bardziej rzadkiego i odpornego na koksowanie (patrzy: oby nie hydrockrack), bo kanały w obudowie łożyskowej są czasami bardzo małe i mogą się zakleić.
Wszystko oczywiście tylko i wyłącznie w ramach specyfikacji producenta silnika.
Bardzo ładnie to @HTN opisałeś. Nic dodać nic ująć.
Tak to właśnie wygląda. :applouse: