Witam,
Czy to norma, że po wyłączeniu zapłonu hamulec ręczny zwalnia się?
Czuć to kiedy parkuję w miejscu ze spadem.
Po ponownym uruchomieniu silnika oczywiście ręczny znów jest zaciągnięty do czasu aż manualnie go zwolnię.
Jak to u was wygląda?
Wersja do druku
Witam,
Czy to norma, że po wyłączeniu zapłonu hamulec ręczny zwalnia się?
Czuć to kiedy parkuję w miejscu ze spadem.
Po ponownym uruchomieniu silnika oczywiście ręczny znów jest zaciągnięty do czasu aż manualnie go zwolnię.
Jak to u was wygląda?
On sięnie zwalnia tylko przełącza na "prawdziwy" ręczny. Normalnie przy uruchomionym silniku jeśli wciśniesz przycisk ręcznego blokują się zwykle hamulce hydrauliczne, tak jakbyś wcisnąl pedal hamulca roboczego. Po zgaszeniu silnika hamulec roboczy jest zwalniany i zaciągania jest ręczny i wtedy może Ci lekko samochód zjechać jak stoi na wzniesieniu.
U mnie jest podobnie, że delikatnie zjeżdża. Jest to dziwne i też zastanawiałem się o co tutaj chodzi. Nie do końca rozumiem tego luzowania. Powinno trzymać po zaciągnięciu no chyba, że potrzebna jakaś regulacja.
A to ciekawe. Ostatnio na przeglądzie diagnosta poprosił, żebym zaciągnął ręczny na włączonym biegu, żeby sprawdzić jak bierze. Zapytał tylko, czy nie powinienem wcisnąć dwa razy, a gdy odpowiedziałem, że nie, skomentował tylko, że auta tym nie zatrzymam. Mam walnięte okładziny ręcznego, czy włączył się ten "niby ręczny" i wtedy hamulce zasadnicze bardzo słabo łapią?
Ten niby ręczny to hamulec roboczy, czyli to samo co hamuje jak wciskasz pedal hamulca. Prościej się już nie da tego napisać. Hamulec ręczny przy odpalonym silniku jest skuteczniejszy niż przy zgaszonym.
krapkov co ty piszesz ????? W e65 ręczny jest oddzielny na linki.To są 2 inne układy,a nie to samo.Z tyłu masz tarczobębny.Amigo ten ręczny reguluje się jak w każdej BMW.
Jaro5 stań sobie na lekkim choćby wzniesieniu i przy odpalonym motorze zaciągnij ręczny i wrzuć na N. Następnie zgaś motor.
Sprawdziłem,faktycznie tak jest.Zwracam honor.
Czyli są tarczo bebny czy nie????
U mnie też zawsze lekkop popusci po wyłączeniu silnika.
Z tego co zrozumiałem, tarczo bębny są używane tylko na postoju, a ręczny zaciągany na odpalonym motorze jest symulowany przez hamulec zasadniczy tylnej osi.
@krapkov: Czy jak wrzucisz N, "zaciągniesz" ręczny i zgasisz silnik, to skrzynia pozostaje na N, czy przechodzi na P?
Pozostaje na N do czasu wyciągnięcia kluczyka. Jeśli parkujesz na sporym w wzniesieniu to proponuję zaciągnąć ręczny, zrzucić na N, zgasić motor i dopiero po około 2 sekundach, jak się samochód delikatnie stoczy (czyli zaciągnie się faktycznie ręczny) wbić P lub wyjąć kluczyk. Nie będzie wtedy takiego metalicznego pukniecia przy wbijaniu biegu, ponieważ rygiel, który blokuje skrzynie w pozycji P nie będzie tak naprężmów. Co do działania ręcznego to damned1 jest dokładnie tak jak piszesz.
No właśnie do tego zmierzałem. Chciałem ustalić, co zrobić, żeby wyeliminować ten metaliczny odgłos przy wbijaniu biegu. Wcześniej dawałem ręczny, wbijałem P, gasiłem silnik i puszczałem pedał hamulca, a auto i tak się delikatnie zsuwało i przy kolejnym uruchomieniu było to "puknięcie". Myślałem też, że szczęki ręcznego już słabo trzymają i dlatego auto mimo wszystko potrafi się stoczyć.
Teraz będę wiedział jak prawidło parkować na wzniesieniu. Podziękował :)
Mi tez pomoglo, juz nie ma wstydu po wyjsciu z pracy :) Dzieki
Czy to jest norma, że auto delikatnie się stoczy zanim załapie ręczny? Czy trzeba go wyregulować tzn. naciągnąć? Jest jakaś nakrętka regulacyjna?