Bry,
dobry znajomy ostrzy sobie zęby na te auto:
http://allegro.pl/show_item.php?item=5761819423
Czy ktoś z Forumowiczów zna ten silnik i może powiedzieć, czy jest sens tym jeździć?
Wersja do druku
Bry,
dobry znajomy ostrzy sobie zęby na te auto:
http://allegro.pl/show_item.php?item=5761819423
Czy ktoś z Forumowiczów zna ten silnik i może powiedzieć, czy jest sens tym jeździć?
Samo e 39 525d jest super autem ,oprócz skrzyni w nim , bo jak jest automat to GM ,więc o wiele więcej problemów niż z ZF.
dokładnie
525d ok
525tds bee
o skrzyni nie wiedziałem
Z tego co się orientuję to 525d jest odprężonym 530d.
MIałem dwie z 30d i były to świetne autka... druga polift miała automat GM. Nie mogłem narzekać, nic się nie działo, chociaż chodziła inaczej niż ZF.
ogólnie powinno być ok. wszystko jednak zależy od stanu autka.
pozdr
dlaczego?
wiem że jak wychodziło autko z fabryki i ktoś o nie dbał to było ok, natomiast nie oszukujmy się mają swoje lata i teraz to nie są już silniki warte uwagi. Ok zwracam honor na pewno poprawna jednostka się zdarzy natomiast spalanie do osiągów pozostawia wiele do życzenia (stara konstrukcja). Ludzie omijają je z daleka widać to po cenach samochodów z TDS-ami.
Oczywiście , TDS to super silnik , ma tylko jedną wadę - duży przebieg.:biggrin1: Ludzie omijają bo się nie znają po prostu:thumb:
Mam e39 523i ale zanim kupiłem samochód poradziłem się pewnych osób i popytałem tu i tam, mój znajomy ma 530d w automacie kombi, i mówi, że mniejszy diesel w tym samochodzie zwyczajnie nie ma sensu, samochód to wersja, która ma 193km czyli po "lifcie", że tak powiem, natomiast z opinii ogólnie wynika, że te 3.0d 183km są mniej problemowe (podobno). Natomiast mój wujek ma e60 525d w automacie 177km, i wbrew pozorom... nawet idzie ten samochód, podobnie jak benzyna, która ma ze 160-170 km, jakbym się z nim ścigał prawdopodobnie bym wygrał lub byśmy byli równo. Tylko, że e60 jest z 2006 roku i nie wiem czy była jakaś różnica miedzy tymi silnikami ale raczej nie.
Ogólnie w e39 jeżeli chodzi o diesla to chyba najlepiej 3.0d manual xD spalanie z tego co wiem jest identyczne co 2.5d
Ja w takim razie jestem bardzo ciekawy jaka jest róznica pomiędzy silnikami 184km i 193km , jeśli ma być ten drugi bardziej problemowy.
Druga sprawa jeśli twierdzi ktoś ,że mniejszy diesel niż 3.0dl w e39 jest bez sensu to 3.0d w e38 jest zupełnie bez sensu ? Ja osobiście się z tym nie zgadzam :nerd:
Wg mnie 2.5 d to taki sam silnik jak 3.0d i do e39 jest idealny.
Ja mam bardzo dobre opinie o 525d :)
Jeździ już ponad rok w rodzinie i nie ma z nim najmniejszych problemów. Nawet nie wiedziałem, że tam jest skrzynia GM.
A przed 525d był właśnie 525TDS i też super auto. Jedynie co, to skrzynia mało "inteligentna" i zrzucała bieg za szybko niepotrzebnie.
miałem E36 z tym motorem 2,5D, sprzedawałem z przebiegiem 360tys na zegarze, zakładam że 100tys licznik mógł być przewalony przez tego kto go sprowadził, a może i nie?? wcześniejsze wersje w tym moja borykały się wadą sterowników objawiającą się problemem z rozruchem ciepłego silnika, w pierwszym miesiącu po kupnie zamontowałem oszukiwacz czujnika temperatury lub jak kto woli komputera który kazał mu zapalać tak jakby był zawsze zimny, obaliłem tym teorię mechanika że pompa do regeneracji. Znajomi jeździli także tym modelem 450tyś, olej 10W40. Przy sprzedaży było juz słychać że za 50 tyś będzie trzeba zmieniać łańcuch bo obroty delikatnie zaczynały falować. Było ekonomicznie 7,5L średnio trasa 6L auta z wagą prawie 1400kg. Jeździłem trójeczka 4 lata przejechałem jakieś 70 tyś, złego słowa nie powiem na ten silnik dźwięk tego silnika zaznaczam "jak na diesla" bardzo fajny ale wyścigówka to to nie była :pound::pound::pound: to jest auto dla spokojnych ludzi :lol:
Problem rozruchu ciepłego TDSa to nie elektronika ,a cos innego.
Niczego nie obaliłeś , bo pompę miałeś do regeneracji kolego.
Obroty falują od nastawnika pompy.
Ja bym wolał 530d. Kolega ma, zmienił mapy, super sie tym jeździ.
swego czasu pamiętam na alle.. jakieś chipy ułatwiające rozruch tds-a było coś takiego
Jaka różnica ?? tylko kompem stąd taka mala róznica miedzy tymi paroma koniami wiele gratów pasuje z jednego do drugiego silnika np przepływkę mam z ze 194 km i podeszła
a TDS posiada pewne wady
wiem bo jeździłem wszytko zależy w jakim stanie kupisz ten silnik w siódemie ten silnik jest słaby raz w zyciu jechałem 725 TDS
w TDS często pada układ chłodzenia i chyba 2 razy regenerowałęm pompę wtryskową
przez delikatne pocenie się pompy miałęm często problemy z paleniem
E39 525d 2000 rok, od ponad 3lat w rękach kolegi. Spalanie mieści się w granicach 6,3-6,9 l/100km. Samochód ma 194KM i ok 400Nm (zrobiony chip niedługo po zakupie). Jeździ to bardzo przyjemnie i nic się z tym nie dzieje. Samochód robi codziennie w granicach 100km, czasami więcej.
530d pali dokładnie tyle samo a mimo wszystko fajniej jeździ :) Dlatego bym go wolał. 525 pewnie miało sens jak się kupowało nowe bo było tańsze :) Chyba, ze ktoś ma w nosie osiągi to inne bajka. TDS wiem że potrafią robić setki tysięcy km tylko trzeba dbać o układ chłodzenia, chłodnice muszą być czyściutkie, visco w pełni sprawne. Ale jednak nei chciałbym tego silnika z jednego powodu, dla mnie za słaby i tyle ;)
Ja bym do tematu podszedł inaczej , trzeba kupić w jak najlepszym stanie i obojętnie czy 2.5d czy 3.0d. Bo po co te parę koni więcej jak wiecznie będziemy dokładać do auta.
No masz racje, ale ja to jestem taki ze jak sie upre to szukam tego co se zamarzę aż nie znajdę :) W sumie zawsze jakoś w miare mi to wychodziło. Moje e65 było pierwszym e65 jakie oglądałem i w sumie kupiłem po paru minutach i tak juz zaraz będzie 6 lat jak je mam i nie żałuje zakupu. Jakbym wtedy np myślał jak Ty to może kupiłbym 735 i nie byłby zadowolony :)
Dzięki za pomoc. Jak przeglądam raporty spalania, to wychodzi, że 530 pali jednak więcej niż 525. Jeszcze jedna rzecz: jakie przebiegi wytrzymują te silniki bez poważnych usterek, zakładając że wszystko było serwisowane na bieżąco i jak trzeba?
M57 to jedne z najlepszych diesli na świecie....
ja miałem z przebiegami 300 tys - zregenerowałem jeden wtrysk - 500zl.
drugą dostukałem do 260 tys i nic się nie działo.
Pada raczej osprzęt jak już... turbo, termostaty - normalka, u mnie pompa wysokiego ciśnienia na common rail - po tankowaniu V power przez 3 mies wypluło wszystkie uszczelki z niej.
nie są to tragiczne naprawy. Sam motor spokojnie powinien wytrzymać przebiegi 800 tys wg mnie. - normalnie traktowany i serwisowany.
osprzęt - inny temat. węże podciśnienia trzeba sprawdzać bo często są też do wymiany...
Nigdy nie wiesz ile w nastoletnim aucie co wytrzyma. Staraj się kupić w jak najlepszym stanie i tyle. Nie przewidzisz. Może kupisz a w drodze do domu padnie Ci np turbo. A może nic sie przez rok nie stanie. Nie ma reguł . Przy aucie nowym do 100tyś km mozesz sie spodziewać, że nic sie nie stanie. CHociaż patrząc na nowe fki to nie jestem pewny. A w aucie używanym to i wróżka nie pomoże ;)
Największa wada M57 to chyba sławne klapki w kolektorze.
Tak dla ciekawostki:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Intern...ne_of_the_Year
M57 zdobył kilka lat z rzędu nagrodę :first:
Moje M73 w 99 również :biggrin1:
Jeżeli bedziesz jeżdził po Warszawie 525d to spalanie w granicach 10-11l.
6,9l jest nierealne w mieście z korkami.
Auto raczej będzie jeździć po Trójmieście i na trasy. W Warszawie to nawet kosiarki do trawy palą więcej i stoją w korkach:)
525d 2002r jezdzilem 6 lat po Wrocławiu. spalanie zawsze 10l.
4x do Chorwacji i okolic z 4 osobami plus bagaż na full 6,8-7,1L średnio 150-160km/h.
Złego słowa nie powiem o tym silniku i skrzyni.
Fakt że miałem program na 190KM ale to zupełnie nie ma znaczenia.
Dzięki za pomoc. Jeszcze jedno pytanko. Jak z silnikami 3.0 w dieslu? Czy któryś miał szczególnie złą sławę i czym w utrzymaniu i awaryjności różni się wersja 184KM i 193KM?
To bdb silnik , taki sam jak 2,5d:stung:
184 i 193 to są te same silniki ...
mam to i to teraz chwilowo .. z silinikami diesla jest tak i nie tylko z silinikami bmw , jak nie umiesz jezdzić diesel to musisz się nauczyć albo bedziesz bulić
diesel nie lubi małych odległości , to pracy dojezdzam Golfem 4 szkoda mi bemy do pracy mam 4 km ...
sprawa ważna "chłodzenie turbiny " niby banał ale kolega który przesiadł się z benzyny na diesla teraz musi regenerwoać turbinę potrafil jechac 100 km/h szybko zachamować i zgasić auto . i jakośc paliwa jest jednak ważna w naszych diesla
prawie od zawsze jezdze dieslami i niemam wiekszych problemów nie mówie tu o jakiś rzeczach które i tak się wymienia
Mialem klekota 3.0 w e38 2001r. Wywalilem klapki kolektora i nie mialem zadnych nie milych niespodzianek.
Bylem zadowolony z silnika - samochod byl do oszczedzania na paliwie.
Kamiloo natluklem 80tys km tym klekotem i jezdzilem male odleglosci. Ale mam znajomych co jezdza tylko wekendowo bo to auta kolekcjonerskie/kultowe. Wychladzaja turbiny godzinami na parkingu itd. Ostatnio jeden z nich wymienial turbine ;)
Klekot jak klekot - po odpaleniu troche musi poklepac i ogien. Po dlugiej trasie tez chwile poklepie na postoju i mozna gasic.
A malych odleglosci to nie lubi moja 7er bo wpierdziela wtedy 20l PB ;)
Pzdr.
ja nie wywalałem klapek u siebie moze tak zrobie ... Kolego nie mówie tu o chłodzeni przez godzine moj stoi na parkingu 2-3 minuty na spokojnie i wtedy gaszę . Wiem ze 3.0 D nie jest jakimś mocno kultowym topowym silnikiem w 7 er ale zainteresowanie jednak nim jest sporę . Mi raz padła pompa progowa i tyle z tych przygód a i przepływka wracając z niemiec wrociłem 1300 km zmieniłem jezdze dalej , nigdy też nie miałem problemów z paleniem w zime
reasumując 730 D to moim zdaniem udany samochodz
Ps włąsnie nie zazdroszczę Ci spalania sam wiesz masz porównanie BP z ON bo to co pali 730 D to śmiech na sali , ale zadroszcze pracy silnika :)
Głównym problemem TDS'a i pozostałych diesli to jego właściciele."Reklamę" tdsa zrobili ludzie którzy kupowali śmietniki lub doprowadzali do agonii te auta i sprzedawali.Prawidłowo uszanowany/zadbany/serwisowany tds przeżyje 2,5 i 3,0 d ;D.Oczywiście najwięcej do powiedzenia mają "słuchacze",czyli wiem bo kolega taty mówił... Tak powstaje urban legend.
Muszą jeszcze dorosnąć :P
Każdy zadbany diesel 2,5 tds;2,5d i 3,0d da dużo frajdy i jest godny polecenia.
Wisienką na torcie postu Anatola będzie to http://www.autobild.de/artikel/gebra...--5489362.html
Ogólnie mamy jakiegoś tds na forum bo niekojarze... Jakbym miał wybierać to bym brał 3.0 D . Tds to trochę chyba mało do takiej siódemy
Wysłane z mojego IdeaTabA1000-F przy użyciu Tapatalka
Moja poprzednia e38 TDS jak ja sprzedawałem miała 810 tys , jeżdzi do dzisiaj więc może mieć z 900 tys.
I to są fakty z którymi się nie dyskutuje. :becky:
Dlaczego??
trasa... spokojnie do osiągnięcia....
3.0D E39 w manuaalu przedlift paliła mi 6,5 przy jeżdżeniu 110-120 - z wyprzedzaniem co jakiś czas.
3.0D polift automat touring E39 paliła 6,8 - 7,5 - zależnie jak deptałem... a była po chipie więc zdażało się częściej - poza tym waga.
Na sprawnego diesla to normalny wynik z trasy wg mnie...