Witam, oglądał ktoś to autko?
http://imgur.com/a/eTEhV#59
http://7er.pl/showthread.php/42042-Sprzedam-E65-745i-!!!
Wersja do druku
Witam, oglądał ktoś to autko?
http://imgur.com/a/eTEhV#59
http://7er.pl/showthread.php/42042-Sprzedam-E65-745i-!!!
Nie ogladal ale cene jest bardzo fajna. Bardzo fajny jest tez wypas. Jesli opis jest prawdziwy to napewno warto. Wszystko wyjdzie w realu.
Pozdro.
Czym on wysmarował to drewno- wygląda to mega źle.
Auto jest z waw, ty natomiast z otwocka.
Czyli masz go dosłownie pod nosem i nie chce się jechać zobaczyc? Z fusów mamy wróżyć?
Nie no wypowiedź na poziomie. Teraz kolega juz może podjąć decyzję. Bardzo mu pomogłes..
Nie rozumiem dlaczego kogoś obrażasz mówiąc "kretyn"... jego samochód i może smarować sobie nawet zbiornik paliwa plakiem a tobie nic do tego
Czy ja mu zabraniam smarowania sobie? ;-) Osoba, ktora uzywa tego specyfika jest dla mnie kretynem czy to sie Tobie podoba czy nie.Poza tym Twoja odpowiedz tez wiele nie wniosła wiec daj sobie na wstrzymanie.
Zeby uciąć dalsze pytania itp.Ten srodek zawiera w sobie silikon i inne dziadostwa, ktore niszczą tworzywa.W zaden sposob nie zabezpiecza ten preparat.W dobie internetu naprawde dziwne jest uzywanie tego typu preparatow bo raz, ze razi to w oczy, a 2, ze szkodzi.Co do tego, ze jest to jego auto-jest to forum i każdy ma prawo do głosu w tym ja.
Ja byłem i oglądałem ten samochód. Pokazywała mi go kobieta, lat ok. 45. Powiedziała, że samochodem jeździ jej syn (circa 18-19 lat) i ma dosyć tankowania auta synowi więc je sprzedaje. Z zewnątrz samochód wyglądał w miarę OK, w środku miał parę mankamentów. A to jakiś plastik odstaje, a to dywanik na tunelu od strony pasażera odstaje, a to brakuje jakiejś zaślepki, a to drewno w jakimś miejscu ma dziurkę (przetarcie?), a to gdzieś tam przetarty plastik. Na monitorze świecił się czerwony samochodzik, świeciła się poduszka (podobnież rozbierany był prawy przedni boczek, bo nie otwierały się drzwi), wyskoczyły informacje o natychmiastowej wymianie klocków i tarcz z przodu i z tyłu oraz oleju, wyskoczył błąd ciśnienia w oponach, nie działał iDrive, nie podnosiła się i opadała tylna klapa. Samochodem nie jeździłem, skrzynia do przodu ruszyła lekko, podobnie do tyłu, odpalony był jakieś 5 min i po przegazowaniu jakiegoś wielkiego dymu nie zaobserwowałem. Cena była wtedy 35.000 zł.
Sprawę przemyślałem i zadzwoniłem raz jeszcze, aby umówić się na oględziny. Byłem gotowy coś tam się potargować i, przy w miarę dobrym stanie mechanicznym i blacharskim i po podpięciu pod kompa i dojściu do powodów usterek, nawet kupić ten samochód. Niestety syn miłej Pani zwyczajnie mnie wystawił! Umówił się pod adresem gdzie nic nie było, samemu przejechał dosłownie mi przed nosem na jakieś zamknięte osiedle. Telefonu nie odbierał, w pewnym momencie chyba nawet wyłączył. Później przysłał zdawkowego smsa, o jakimś nagłym wyjeździe (samochód stał pod domem). Wkurw.... wróciłem do domu i po przemyśleniach kupiłem W211.
Konkludując syn - sprzedawca niepoważny. Zwykły smarkacz, któremu Mama kupiła samochód i który nie szanuje ani Jej, ani potencjalnego kupca. Jak dla mnie szkoda czasu i nerwów ale niech każdy sam wyciągnie wnioski.
Wiec jednak opis okazal sie nieprawdziwy. Dziwie sie ze sprzedajacy tak podnosi temat czesto a nawet nie raczyl sie pojawic jak Byliscie umowieni...
Myslalem ze nagorszy jest ten olej na drewnie i telefonie :)
Jednio musze przyznac ze wypasu ma cale wiadro i za taka kase to prawdziwa okazja jesli sprzedajacy bylby uczciwy.
Pzdr.
ja do niego dzwoniłem kilka razy w sumie z 8 może, ani razu sie nie dodzwoniłem żeby obejrzeć tego rodzynka
Wystawił auto bo mu mama kazała i zapewne jak się pyta : Synku nie ma zainteresowania autkiem?? : Nie, nikt nie dzwoni ;).
Jesli ktoś zainteresowany, niech na stacjonarny dzwoni.Matka pewnie za ucho przyciągnie,będzie miała na waciki na dzień matki.
:chuncky:
o ludzie :) dopiero zobaczyłem temat. Drewno wysmarowane oliwką(w życiu bym gówna pokroju plaka nie użył)wyglada wg. mnie ładniej, niż takie smutne matowe drewno, a niczemu nie szkodzi, tak mam 18 lat i jest jakiś problem z tym? :), Niektórym cena nie pasuje (no ludzie po 30-35 tyś to ja na otomoto widziałem jakieś którym bliżej z przebiegiem do 300 i jakieś golasy w środku a o ewentualnym "kombinowaniu" (czyt. szpachla, tona lakieru, spawy) nie wspomnę. Wasza mentalność mnie rozpierdala, dzwoni jeden typ i mówię mu, że klapa mi padła i jeszcze się nie widziałem ze znajomym elektronikiem z FUS'a a on mi zaczyna cisnąć że jeszcze tego nie zrobiłem ;) (dla jasności: auto teraz w pełni działa jeżeli chodzi o elektronikę i mechanikę, tylko radio potrafi się wyłączyć czasem ale juz nie chce mi się kombinować z tym) Drugi chce żebym pół polski przejechał do niego z samochodem (jak się chce kupić to się przyjeżdza i ogląda, sklep do człowieka nie przyjeżdza tylko człowiek do sklepu, nie myle się?)Trzeci z kolei płacze, że cena duża (wtedy 35 tyś)Czwarty, ze moje auto jest na pewno bite bo jakoś dziwnie na zdjęciu stało!!!!(na miejscu parkingowym jest spadek dlatego stoi jak stoi)Piąty z kolei mówi, że lakierowanego w paru miejscach nie kupi, no to powodzenia mu życzę, zakup 13 letniego auta z oryginalna powłoką lakierniczą bez rysek itd to istna loteriada. Owszem tam ktoś oglądał pod moją nieobecność i pare rzeczy nie działało, teraz hula...
Telefonów nie zawsze odbieram z racji tego, że to nie jedyna sprawa w której ludzie dzwonią i też przecież nie siedze na telefonie 24/7... dlatego wole droge mailową, ew forum to wtedy wiem jaka sprawa i z kim mam gadać.
Bo trzeba pisać konkretnie a nie jak Ty ;)
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Bardzo rzadko zabieram głos...
Dla mnie jestes dzieckiem ktoremu mamusia kupiła auto, a wciskales jej ze pali 8 litrów. Mamusia nie wyrabia. bo codziennie zeby sie pobujać po Warszawce to trza wlac te 100zl. Czytajac twoje ogloszenie pomyslalem fajne i warte ej kasy auto. A jestes zwykly ciec.
P.s Ja rowniez dzwonilem do Ciebie nie raz... nawet sms napisalem prosze o kontakt.
Hahahah w zasadzie ludzi nie ocenia sie po wygladzie, ale juz sam nick mowi duzo :P Nadal nie ma odpowiedz na pytanie z umowieniem sie i wystawieniem do wiatru - czegos takiego nie nawidze.
LUDZIE, dajcie spokój chłopakowi
Nikt nie jest doskonały - WY zapewne tez nie więc po co te uszczypliwości?
Zarzucacie facetowi brak odpisywania na sms, odb tel a Wy oceniacie ludzi po nicku??? No wolne żarty :eyebrows:
Siejecie hejty i nie dajecie dobrego przykładu sami a oczekujecie czegos od innych? proponuje popatrzeć na siebie i zacząć od siebie.
Przecież to nie jest jedyne ogłoszenie e65 do sprzedaży prawda? więc jak macie kłopot z kolega to nie zasryw... sobie z nim głowy - sam zrozumie i zmieni taktykę :)
Po czesci masz racje, ale kolega to czyta i moze do niego dotrze, ze prawdziwa wartosc w zyciu to nie zatankowane przez mamusie e38....Co do tego, ze sa inne na swiecie to pewnie racja, ale ten temat jest o tym konkretnym.
Albo ma z Was ubaw :)
Skoro są inne, to po co tak walczycie o tą, skoro Was kolega zlewa?Też olejcie temat i tyle :)
A poza wszystkim, to można chyba napisać normalnie, a nie oceniać po nicku i ubliżać prawda?
Ja po takich komentarzach jak w/w wcale się nie dziwie, że facet nie odbiera tel bo nikt nie chce z takimi ludźmi jak Wy rozmawiać :)
Jesteście typowymi "szeryfami" i wg Was wiecie wszystko najlepiej o człowieku i o aucie, a nikt z Was go na oczy nie widział :)
Panowie trochę pokory i kultury
Ani do niego nie dzwonilem, ani tego auta nie widzialem, ale jak sie Adasio z kims kiedys na cos umowisz, specjalnie pojedziesz, a ktos nawet nie odbierze telefonu to mozna zaczniesz patrzec na takie sprawy przez inny pryzmat.
Na wszystko wytlumaczenie... porysowane "że lakierowanego w paru miejscach nie kupi, no to powodzenia mu życzę, zakup 13 letniego auta z oryginalna powłoką lakierniczą bez rysek itd to istna loteriada"...
W zeszlym tygodniu kupilem beetle z 99'(auto ktorym jezdza kobiety) pare drobnych rysek do wypolerowania...
Co za głupie porównanie... NB to samochód na zakupy a nie którym się lata w trasy z prędkościami 200+
Przy 250km/h kamyk by zrobił dziure na wylot w takim "samochodzie"
Fakt mógł uprzedzić ze go nie będzie ale takie głupie gadanie nie ma sensu. Może matką mu zachorowała i nie mógł wyjść... to tylko przykład bo jak się dowiedzieliscie ze 18-latek jeździ e65 to nie jednemu podeszlo do gardła
I chyba tutaj jest pies pogrzebany
Wlasnie o tym mowie :) Auto na zakupy ktore jest w oryginale... Glupie jest tlumaczenie, ze pol auta malowane, bo ma 13 lat.... Podczas gdy jest to limuzyna
Ja jestem tylko ciekaw skąd taka cena. Może zamiast pisać o igle, operacjach czy zamianach, napisz prawdziwy powód sprzedaży, bo oferta śmierdzi na kilometr. Za 30k na otomoto są same golasy, a Ty sprzedajesz za tańsze pieniądze idealną sztukę... Nie dziw się później, że ludzie narzekają jak jednak wychodzi na jaw, że tu i ówdzie jest grubsza warstwa lakieru. Wystaw normalne ogłoszenie, to przyjadą normalni kupcy. Pozdro :)
Normalni ludzie wiedzą że auto które ma lat 10+ może być lakierowane, jeśli jest to zrobione dobrze to trzeba się tylko cieszyć a nie wymyślać
Tylko, że ja o tym wiem... Odnoszę się do posta sprzedającego o wymyslajacych zainteresowanych i skąd się tacy biorą. Nie znam samochodu, który nie byłby lakierowany. Przez 10 lat może zdarzyć się naprawdę wszystko. Wystarczy chwila nieuwagi albo jakiś cięć na parkingu i już trzeba oddać do malowania. W przypadku tego auta martwilbym się o coś innego. W okazje nie wierzę dlatego musi coś być na rzeczy. Gdyby sprzedający napisał wprost, kilku naprawdę chętnym, to pewnie teraz wozilby się tramwajem :)
Jako, że to ja praktycznie zacząłem krytykę nie tyle tego samochodu, co sprzedającego, to zabiorę głos. Tu nie chodzi o to, czy samochód był malowany, bo przy takim wieku jest to raczej nieuniknione i jeżeli ktoś marudzi, że coś tam było robione to życzę mu powodzenia. Całość rozbija się zwyczajnie o to, że sprzedający (czy aby na pewno?) ma w dupie potencjalnego kupującego. Rozumiem, że każdy chwali swoje, ale nie napisać czy tez powiedzieć nic o czerwonym samochodzie, ani o informacji o klockach, tarczach, czujnikach ciśnienia czy klapie (możliwe, że o czym jeszcze mogłem zapomnieć) jest lekkim przegięciem. Środek niby miał być w super ekstra stanie, a nie był, coś tam odstawało, coś tam było urwane, etc. Nie to jednak jest najgorsze. Najgorsze jest traktowanie przez tego gnojka, bo inaczej go nie nazwę, potencjalnego kupca, jak śmiecia. Chyba nie o to w tym wszystkim chodzi.
Aha, jadąc oglądać samochód nie oczekiwałem nie wiadomo czego. Liczyłem, jednak, na to, że stan rzeczywisty będzie możliwie najbardziej zbliżony do opisu forumowego i rozmowy telefonicznej. Nie był.
Myślę że wiek sprzedającego nie ma tu nic do rzeczy. Pojęcie 'stan bdb" to pojęci względne. Dla nie których auto może być idealne dla nie których nic nie warte .
Ja rok temu przejechałem praktycznie całą polskę (ok 500km). Było to 745 z 2002r za blisko 50t zł. Myślę "stara" ale niech będzie,może stan będzie na prawdę igła tak jak zapewniał sprzedający. Na miejscu byłem jakieś 5min i do domu znowu 500km bez auta. A miała być igła i tylko maska malowana :)