Panowie... jak w temacie ... Czy za 65 000 zł można kupić E65 730d ? tz. nie jakiś zajechany szmelc z 300 tys. km na liczniku... ??
Wersja do druku
Panowie... jak w temacie ... Czy za 65 000 zł można kupić E65 730d ? tz. nie jakiś zajechany szmelc z 300 tys. km na liczniku... ??
Kolejny któremu trzeba cofnąć licznik :)Cytat:
Zamieszczone przez DanielNoV
300tys to nie dużo ....
65tyś na diesla moze byc mało... Ale szukajcie a znajdziecie :) Na wiosne ceny zejdą....
skad takie prognozy ??
a tak wogole to 300 000 km w 5 letnim samochodzie to przecież rzeźnia...
Dlaczego rzeznia????ja po Polsce od lutego do wrzesnia zrobilem 40tys .....a znam ludzi co wiecej kreca....i nie sa to przedstawiciele.....
a co do e65 .....hmm..ceny napewno spadna po wejsciu f01..prezesi floty beda wymieniac i inni tez :P
ale slyszalem ze dieselki to nieciekawy zakup...
na upartego to ta 2 lepsza....
Jak Aldik napisał mają tryljard kilometrów przejchane ...chyba ,że tata powie ,że mniej ..... ;D
No ta 2 prezentuje się zdecydowanie ciekawiej. Srebrna 7er z szarym wnętrzem wygląda jakoś tak ubogo. O ile E38 jeszcze nie jest takie złe, to E65 robi w tej konfiguracji moim zdaniem wrażenie biednej.
Bezi dlaczego diesel to nieciekawy zakup ? Ile pali Twoja 735 ??
Widze ze jestes kolejnym lubiacym kupowac zludzenia- (najlepiej auto z wloch i przebiegiem 45tkm ;D ;D ;D ) 300tkm w dieslu po 5 latach to NORMALNY przebieg- zeby oplacalo sie kupic diesla zwazajac na wyzszy koszt zakupu i eksploatacji trzeba robic rocznie 50tkm i wiecej, zatem nie dziw sie ze auta z takimi silnikami maja takie przebiegi...Cytat:
Zamieszczone przez DanielNoV
A tak sie sklada ze tymi autami jezdza ludzie ktory umia dobrze liczyc i kalkulowac... ;)
Ja też chodziłem za dieslem e65. Dwa wyjazdy do rajchu tysiące kilometrów. Auta szukałem ponad pół roku obejżałem ich kilkanaście i powiem Ci jedno co do samochodów z autoscouta czy mobile - te auta wyglądają pięknie tylko na zdjęciach po przyjeździe na miejsce okazuje się że to kompletna kupa złomu. Niemcy od dawna kręcą liczniki więc nawet twoje 300 tyś może być kręcone. Nowej 7 mki nie kupuje człowiek którego ie stać na paliwio te auta robią setki tysięcy kilometrów fakt po innych drogach. Moja rada jest taka lepiej wydać więcej na benzyne i mieć cacuszko z prawdziwym przebiegiem niż starszego i zczochranego diesla. Ponadto kupując w raichu musisz wiedzieć, że od niedawna wymagają oni abyś posiadał nip europejski i wpis autochandel w innym przypadku musisz dopłacić do ceny którą widzisz podatek - chyba 16% następna sprawa akcyza 18,6 % + tłumaczenia, jazdy po urzędach recyklingi i cały ten bajzel. Ja to sobie przeliczylem i kupiłem na gotowo w Polsce moim zdaniem wyjazdy juz się nie opłacają a kiedyś przez trzy lata po autka jeździłem.
Pozdrówka
Dziekuje Adamie za wyczerpujące info... tak sie składa, ze w moim przypadku (taksówka) w gre wchodzi wylacznie diesel.
19% trzeba doliczyc do ceny ale wszystko do ugadania
..
co do samochodow z niemieckich ogloszen "mobile,auto..." ostatni tydzien obejrzalem 3 szt "igly bezwypadki"
normalnie szkoda gadac... :x sciemy same..chociaz zdjecia byly ok...
wiem jedno tez ze nie moge liczyc na auto dobre i tanie..
co do kasy jaka posiadasz na auto...
pomysl .. np. e38..co kupisz za 15 tys?
a co za e65 kupisz za 15 tys euro??
jedno z tanszych E38 i jedno z tanszych E65...
Jak na taksówkę to weź pod uwagę że w mieście spalanie oscyluje w granicach 12 litrów :) według mnie w korkach może dojść i do 14 ale to tylko moje zdanie.
na taxie troche polatalem i wiem ze to ciezki kawalek chleba...
auto to twoj warsztat pracy i trzeba dbac o stan techniczny,liczyc amortyzacje,placic ubezpieczenia,podatki,zus.. a i do tego normalnie zyc czyli oplaty mieszkania,rodziny...to nie jest takie proste..
a BMW 730d .. no coz.. nie wiem czy to dobre auto na taxe.. ty musisz sam podjac decyzje,ja raczej bralbym pod uwage silnik benzynowy.
wez pod uwage to ze w razie jakichkkolwiek klopotow z zasilaniem silnika w tym modelu silnikowym koszta sa bardzo wysokie (poczytaj troche http://forum.7er.pl/mechanika-730d-p...wka-vt5168.htm do tego wymienilem turbo i pare innych rzeczy-spore koszta)
przemysl sobie czy nie lepiej bedzie cos innego-lub benzynowego z lpg
o widzisz 7ka dobrze napisal,dletego nie chce diesla ...moja w miescie bierze 18l a w korkach 20l ,mam gaz zalozony i w miescie tak 22l i mi sie wydaje ze dobry wynik :D ,diesle w tych przebiegach sa kosztowne w naprawie jak cos siadzie,a nie sadze zeby ktos robil jakis duuuzy remont silnika a zaraz potem sprzedawal auto :( ,
Na taxe musi być wypasiona fura, wtedy łatwiej załapiesz stałych klientów, nie wspominajac juz o panienkach, które trzeba zawieść tu i uwdzie.... Ładna fura i kierowca co ma łepn na karku i nie stoją na postoju...
Święta racja... mam na oku jeszcze Mesia E klasę 2,7l diesel, ale nie piszę nic wiecej, bo zaraz mnie tutaj z blotem zmieszaja :)Cytat:
Zamieszczone przez 7ka
A co do spalania... szukam autka, ktore nie bierze wiecej niz 10l/100km
nie kupuj Mercedesa!!! mialem to nieporozumienie 27tys przebiegu E220CDI i powiem tylko ze to kupa zgnilej blachy napedzana bardzo delikatnym ukladem zasilania!!
na Taxe radzibym naprawde cos odpornego na nasze Polskie paliwo i drogi..
w glowie mam tylko 7er ale jesli cos innego to pomyslalbym chyba nad czyms takim jak Lexus.. :shock: tak tak Japonczyki sa dobre a Lex niezniszczalny... tyle ze to benzynka ale mysle ze nie gorsza niz w E65
a trwalosc Lexa chyba jednak lepsza..
inne auto ktore bardzo mi sie podoba to VW Phaeton.. mysle ze to auto na luxusowa taryfe jest idealne.. ;)
Phaeton bardzo zacne auto. I ma całkiem niezłego V10 TDI :D A dla oszczędnych V6 w klekocie. Nie wiem tylko czy z V6 były w longu, bo ja to bym takiego szukał :P Jedyny problem to mała ilość tych samochodów na rynku wtórnym. No i ceny zaczynają się od 60 tyś, ale żeby mieć jako taki wybór to trzeba celować w przedział 80-100tys zł.
Powiem tak:
Mercedesem W211 jezdzi moj ojciec i baaaardzo sobie chwali. Nie wiem na ile w to wierzyc, ale twierdzi, ze z dotychczasowych samochodow, to wlasnie tym modelem jezdzi mu sie najlepiej. Ma go juz 2 lata i jak do tej pory nic nie nawaliło (noooo... antenka od navi sie złamała na myjni 1050 zł :-) )...
Co do benzyny to nie jestem przekonany, od zawsze mam diesla i wiem jak sie z takim silnikiem obchodzić.
A jeśli chodzi o Paethona... podobno to najwieksza porażka VW... tak słyszałem
ja mowilem o W210 -padaka
W211 lepsze blachy to fakt ale elektronicznie gorzej,ale skoro twoj ojciec sobie chwali...tyle ze to male auto ..powaga.. W210 bylo wieksze wewnatrz..
Phaeton-podobno porazka.. wiesz nie mialem wiec dokladnie ci nie powiem,mi sie podoba,moja sympatia jezdzi VW i naprawde zero problemow a zrobila 130tys km..
a ja wiem po sobie,po moich przygodach na taxie ze najlepiej miec auto ktore sie rzuca w oczy..ktore jest inne niz kazde..wtedy bedzie lux ;)
masz w 100% racje. W211 jest o wiele mniejszy wewnatrz, niż "okular". wiem, bo takowego posiadałem.
Nie wiem, ale jakos nie jestem przekonany do tego VW. Bardzo mało tego jezdzi po Polsce, wiec nie wiadomo jak z czesciami.
A co do tego, ze na taxi najlepsza jest rzucajaca sie w oczy fura, to przyznaje racje. Jak narazie E38 sobie radzi, ale widze, ze moj znajomy (rowniez taksowkarz) po zakupie 3 letniej S-klasy nie moze opedzic sie od klientów ;]
pozdrawiam
ech...no wiesz mercedes zawsze byly w cenie i tez ludzie kojarza taxowki z mercami..
ja mieszkam w polnocnych Niemczech i tu mase jezdzi tych VW..
ale jak z jakoscia -nie wiem wiec nie bede pisal bajek ze to mega dobre auta..
wracajac do mercedesow..wiesz S klasa tez gnije.. mowwa oczywiscie o W220..pierwsze diesle byly nieudane..wiele mam kolegow ktorzy stoja pod hotelami (tam wlasnie zaczela sie moja kariera taxi) i stad wiem o czym mowimy..kazdy nasciagal sobie W210,W220 a troche dzisiaj marszcza sie ze ceny spadly,auta sie wala... W211 sa niezle ale warunkiem musi byc normalny 1 wlasciciel i raczej nie spotkalem sie ze zla opinia benzyniakow..tylko diesle a w wiekszosci 220 cdi..
jeden z kolegow nabyl jakis czas temu W221 350 i narazie ok ale kupujac to auto staral sie mnie i siebie przekonac ze wiecej w wawie niz 14 nie spali...no ale prawda taka ze 16 minimum.. a przy "lepszej jezdzie" 18..
ja naprawde chcesz W211 to moge ci polecic E240 (2600cm) kolega kupil i sobie chwali o wiele bardziej niz 270cdi.. spalanie w miescie tego V6 benzyniaka to 12-13,5 w Wawie.. takze nawet niezle ba..podobnie palila mu ta 270...rdza nie zje jej bo sporo aluminium
ale wiesz..dzisiaj W211 to tak jak W210 pare lat temu wiec kupujac to auto znikniesz..niedlugo wychodzi nowa E klasa..i ceny poleca
mowie ci ;) kup cos co jest egzotykiem.. ;)
a jak kupisz to polecam "szafe" w lusterku wstecznym ;)
Tak! To jest najlepsza myśl! Ja jeżdżąc taksówkami staram się unikać tego, czego jest wiele. Jak widzę na postoju masę "kanciaków" W124, a obok nich "lochę" W140 - to wybór dla mnie jest oczywisty ;) (niestety w Szczecinie do tej pory widziałem tylko jedną E38 na taxie :( )Cytat:
Zamieszczone przez 7ka
:]
dokladnie tak to dziala...
moj szwagier od niedawna jezdzi na taxie, niegdy niekupil bym e38 na taxi, niewytrzymam jak mi pijaniu gowniarze beda auto demolowac, szwagier smiga passatem 99 TDI kombi i juz z 2 razy robil zawieszke, e65 na taxi??? szkoooooda, moj drogi szwagier (a mam 3 od strony zony :D ) kupil sobie okulara 98 z taxi, podobno najechane z 380tys fotele w skajce, automat, 220CDi itp, IDEALNE NA TAXI!!!! specjalne dywaniki nieprzemakalne (tz cale takie wklady) fotele z podestami rozkladanymi dla dzieci, a material taki ze nawet jak ktos ci nasra to szmatką wycierasz i jest OK, jezdzilem jako pasazer i pasatemi meskiem i mesiek bije tego passata, komfort, miekko, automat (zupelnie inne odczucia podczas jazdy z tylu) i taki mercedesie jest niesamowicie wtapiajacy sie w otoczenie/postoju, i najwazniejsze ze trzyma cene, co do blacharki to zgadzam sie, slabizna, ale akurat ten egzemplatrz trafil sie zdrowy, pamietaj ze to ma byc twoje narzedzie pracy, czy warto kupywac drogie auto???? piszesz ze znajomy niemorze sie odpedzic od klientow, 3 letnia s-ka a policz ile i jaka bedzie utrata wartosci auta dodatkowo ze z taxi (a jest wbite w dowod) i ile on tam wiecej zarobil przez te auto, taki mesiek straci po 3 latach na taxi max 6-7 tys zl, taka s-ka z z 50tys zl, niewydaje mi sie aby tą roznice pokrywali klienci
http://images34.fotosik.pl/439/030e135661936af9.jpg
http://images42.fotosik.pl/50/e767911567c3d957.jpg
http://images33.fotosik.pl/444/a1626c0ac2104976.jpg
Co do blacharki w W210: niektóre egzemplarze (z samego końca produkcji) miały lepiej zabezpieczoną blachę przed korozją. Można to jakoś dojść po VINie.
raczej mity... moja byla 2002r ostatni rok prod..
Najlepsze to było W124 z jakimś dieslem bez turba, leje sie wszystko a i tak milion km to pryszcz.. ale klientów teraz na to nie złapiesz nawet jakbyś kupił Bóg wie jaką igłe :) A blacharka we wszystkich mercach była i jest kiepska,.....
Powiem tak... w naszym miescie (Ruda Slask) wsrod taksowkarzy panuje niezdrowa atmosfera. Jeden wiesza psy na drugim... Moj kolega (ten od W220) z tego co pamietam zawsze śmigał ładnymi bryczkami. Zaczynał "kariere" na taxi w E39 z pełnym wypasem (czerwona skóra itp.) i dzieki temu zyskał sobie klientów. W "sezonie" (lato-jesien) nie ma weekendu, zeby nie jedzdzil na weselu. Za taka impreze kasuje sie od 500 do 700 zł, wiec nawet gdyby tą eSkę wziol na raty, to i tak jest w stanie ją spłacić.
Mi osobiście poza E65 podoba sie Volvo S80... podobno solidne auto, niedrogie, dobrze wyposażone, ale nie znam nikogo, kto by tym jezdził i mogl mi cokolwiek na temat tego wozu powiedziec...
Egzotyki nie chce, bo sie zwyczajnie boję :D
Moglem miec Jaguara X-Type, ale co z tego jak nie bedzie mnie stać na serwis...
Nie wiem.. chyba kupie Fiata Pande :)
mi takze S80 bardzo sie podoba... ale przedni naped deklasuje jak dla mnie to auto..
co do czesci to kieeeeedys byly drogie..a jak teraz..
S80 wersja Black i to jest to ;)
Jaguar..balbym sie ..
kup E65 Longa
co do klijetow..to fakt ciezko o nich..
ale sa miasta gdzie ruch zawsze jest.. np. Krakow .. i tu chyba nawet wiekszy niz Wawka
X-Type to przecie Mondeo :>
X-type to pomyłka. Najlepiej 2.0D kombi :] Tyle w nim z Jaguara co we mnie ze striptizerki. Już bym wolał kupić dopasione mondeo niż jeździć takim pseudo-jagiem. A co do S80 to miałem jakieś 1,5 roku temu przyjemność jeździć nim ok miesiąca. Czarne, beżowa skóra, navi, tel itd, ogólnie bardzo dopasiona wersja, silnik D5 163KM i powiem szczerze że gdyby nie to ze ma przód napęd, to byłby to świetny samochód. Ale jak ktoś raz zazna rozkoszy jazdy RWD to na dłuższą metę nie da rady przednim śmigać... Ewentualnie AWD, ale w S80 występowalo chyba tylko z silnikiem 2.5T. 4x4 w klekocie tylko w V70 (swoją drogą też niezłe auto). Ale wracając do S80 i silnika D5. Na trasie Kraków - Warszawa, przy prędkościach rzędu 140-170, obwodnica Kielc ponad 200 palił koło 7-7,5 litra, więc przy spokojnej jeździe spokojnie można zejść litr w dół. Po mieście z sandałem w podłodze było 12 i więcej, przy spokojnej, taksówkarskiej jeździe bez problemu da sie zejśc do 10. Co do awaryjności, to podpytałem kolegę, bo miał kilka takich D5 w firmie i złego słowa nie mógł powiedzieć.
dikladnie!!
V70R AWD jest mega!!
http://suchen.mobile.de/fahrzeuge/sh...g=&tabNumber=2
a co powiecie o tym: Volvo S80
przepiekne!!
ale zobacz ..ale jednak miejsca z tylu.. malo :/
Fakt, z tyłu nie rozpieszcza miejscem, ale umówmy się, krótka E38 też nie jest pod tym względem rewelacyjna, jak na tą klasę auta.
R-ka świetne auto, ale jak dla mnie to tylko niebieska z tym brązowo-pomarańczowym wnętrzem :D No i na taxi z tym spalaniem raczej średnio :P
Kumpel ma V70 i sobie chwali, zresztą to jego drugie volvo, ma navi, skóre i takie tam bajery, ale miejsca z tyłu chyba raczej mniej niżeli w E65, wogóle dla mnie to jest przeskok olbrzymi miedzy tymi samochodami na niekorzyść volvo.... A ogólnie to ta Vka jest do sprzedania, jak si euprzesz na volvo to Ci moge ten egzemplarz polecić...