Sorry chłopaki że zakładam nowy temat ale pilnie potrzebuje otworzyć auto po wyciągnięciu akumulatora... wiedziałem że bigosu narobię..... Teraz pytanie... akumulator mam po za autem... auto zamknięte oprócz bagażnika.... HELP!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11
Wersja do druku
Sorry chłopaki że zakładam nowy temat ale pilnie potrzebuje otworzyć auto po wyciągnięciu akumulatora... wiedziałem że bigosu narobię..... Teraz pytanie... akumulator mam po za autem... auto zamknięte oprócz bagażnika.... HELP!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11
No a kluczykiem ? Tzn kluczyk w zamek, przekręcasz i co się dzieje?
cisza... nic mechanicznie nie otworzysz no chyba że szybę wybijesz.... zamki są elektryczne... przekręcasz kluczyk blaszka dotyka blaszki sygnał do aku i aku otwiera... mechanicznie nie do otwarcia bez aku.... ale już otworzyłem... podłączyłem się po lampkę bagażnika i otworzyłem samochód..... możemy zamknąć temat.... Pan z białej e32 nawet pokazał patent u siebie bardzo dziękuję tej osobie....
A przez prawe drzwi?
Podnosi sie klamke i klucz przekreca o 90 stopni. Nigdy nie musialem, ale w manualu tak jest napisane
dokładnie tak jak pisze sylwek
podnosi się klamkę od strony pasażera i przekręca się kluczyk, sprawdzałem, działa :)
i to wszystko bez akumulatora???? :D uwierzcie mi próbowałem na różne sposoby ale w ten sposób też nie chciał otworzyć.... w żaden.... oprócz opisanego z lampką.... jednak chyba prawda co zawsze myślę że te auta mają swój charakter i duszę.. :D
ja w e38 też miałem taką sytuacje jak kręciłem kluczykiem to nic nawet mechanicznie się nie otwarły dopiero mocno w prawo czy w lewo (już nie pamiętam) przekręciłem i się otworły
Cytat:
Zamieszczone przez bmwe
Spróbój podać napięcie na lampkę .....w bagarku .....
Gdzie masz aku ?? Miejsce jesgo ??
W E32 przez prawe drzwi. Jeszcze raz czytalem manual. Chyba ze ktos ciegno odlaczyl...
model e32 musi sie otworzyc awaryjnie kluczykiem po uprzednim podniesieniu klamki zarowno od strony kierowcy jak i pasazera . klamka tak jest skonstruowana ze podniesienie jej i przytrzymanie w gornej pozycji umozliwia mechaniczne otwarcie kluczykiem . nieraz nalezy sprobowac kilkakrotnie energicznie poruszyc kluczykiem az zauwazymy wyrazne stopniowe podnoszenie sie wystajacego precika wewnatrz auta . po udanym otwarciu i podlaczeniu baterii nalezy pamietac aby proces powtorzyc awaryjnym zamykanie , czyli otworzycz tylne drzwi , odlaczyc aku i awaryjnie z podniesiona klamka zamknac auto . inaczej zamek ktory byl awaryjnie otwierany nie bedzie dzialal . mi sie zawsze udawalo i nie bylo wiekszych problemow .
Ekhmm... otwieranie awaryjnie OK, jak najbardziej racja, ale awaryjne zamykanie koniecznością w przypadku awaryjnego otwarcia? ... Jeśli odłączyliśmy baterię i nie ma napięcia na siłowniki/sterowniki to bumę można jak najbardziej zamknąć normalnie kluczykiem, tyle że wiadomo - centralny tu nie zadziała i wszystko trzeba zakołkować lub zamknąć osobno kluczykiem (np. bagażnik).
Jeśli otworzyliśmy awaryjnie auto a aku jest sprawny to najzwyczajniej w świecie możemy autko zamknąć z kluczyka bez podnoszenia klamki.
Odnośnie budowy tego ustrojstwa - miałem nieprzyjemność widzieć to od kuchni i owszem, nie ma tam żadnej magii - zwykły kiełek blokuje możliwość mechanicznego przesunięcia zamka i siłownika jednocześnie. Kiełek ten przy podniesieniu klamki zwalnia nam tą możliwość i wówczas za pomocą kluczyka pchamy innym kiełkiem zarówno "drucik" odryglowujący zamek (nie mylić z ryglem) jak i innym "drucikiem" popycha/pcha/ciągnie ramie siłownika zamka centralnego.
Jesli tak jak napisales bagaznik nie jest zakniety to w najprostrzy sposob w swiecie podlacz drugi aku lub "tronic" pod lampke podswietlenia bagaznika i normalnie z centalnego.. oczywiscie sprawdz najpierw gdzie + a gdzie - .. otwieralem tak bemke chba ze 2 - 3 razy.. zycze powodzenia. oraz wesolych swiat :) i szczesliwego nowego roku :)
pofatygowalem sie aby sprobowac i niestety bez "awaryjnego zamkniecia" silownik w awaryjnie otwieranych drzwiach nie daje sie zamknac bez podniesienia klamki ani tez nie reaguje po podlaczeniu akumulatora na impuls z c. zamka . jest to 730V8 1993 .
Panowie pozwolą że się wtrące w rozmowe. Ja mam problem z prawymi drzwiami przednimi, często nie mogę ich zamknąć jak by zamek nie chwytał tego bolca w karoseri. Próbuje wtedy zamknąć zamek przy otwartych drzwiach srubokretem popychajac ta część zamka co jest w drzwiach na zewnątrz samochodu inaczej mówiąc próbuje zamknąć samochód, często nie zamyka się tylko odskakuje. Dziś drzwi otworzyły się podczas jazdy i po wielu próbach jakoś udało się zamknąć. Nigdy nie otwieraliśmy awaryjnie samochodu. Nawet jak odłączany był akumulator to drzwi były otwarte.
Jak tylko uruchomię skrzynię to na najbliższym zlocie/spocie sprawdzimy wszystkie te teorie :]Cytat:
Zamieszczone przez maniek
Nie mogę zamknąć nawet kluczem, jak by zamek nie ryglował się na tym nazwijmy to precie w karoseri.
Przeczytałem sobie Wasze wypowiedzi i proszę o info...
Otóż sam przerabiałem problem z awaryjnym otwieraniem drzwi, z wielkimi problemami...
No i u mnie waryjne otwieranie z podniesiona klamką nie działa, jak to robiłem to tylko drżał bolec zapadki w drzwiach.
Więc....czy to objaw że ktoś otwierał awaryjnie drzwi i muszę teraz awaryjnie je zamknąć, jak opisuje sylwek??, czy może u mnie to nie działa, bo też słyszałem od 2, czy 3 osób, że takie awaryjne otwieranie to działa 1-2 razy i cośtam się w zamku ściera czy ułamuje (?). ???
Wrócę do tematu.
Przetestowałem to awaryjne otwieranie i o dziwo udało się (zamek prawa strona)
Z pięć razy otworzył i glanc. Myślę sobie bajera na sto fajerek :) jednak...
Jednak z powodu że moje auto więcej stoi niż jeździ (auto służbowe na bieżąco) aku znów odmówił posłuszeństwa ja z michą rozwartą do zamka i zonk teraz znów juz nie chce otwierać... o tyle miałem szczęście że zebrał się aku w sobie i otwierając auto z prawego przedniego zamka udało mu się otworzyć lewe tylne drzwi i bagażnik... :D o co kaman? możliwe że jak jest jeszcze troche prądu to to awaryjne otwarcie nie zadziała??? zresztą od wewnątrz nie mogłem żadnych drzwi otworzyć ani z rygielka ani z klamki wewnętrznej.
ma ktos na to jakieś wytłumaczenie.