Koledzy jeżeli macie jakieś doświadczenia w demontażu i montażu podsufitki w E 65 to poproszę o cenne wskazówki.....Będę montował w piątek mały RARYTASIK u siebie i nie chciałbym nic popsuć......Czekam na pomocne wskazówki. Dziękuję z góry ;-)
Wersja do druku
Koledzy jeżeli macie jakieś doświadczenia w demontażu i montażu podsufitki w E 65 to poproszę o cenne wskazówki.....Będę montował w piątek mały RARYTASIK u siebie i nie chciałbym nic popsuć......Czekam na pomocne wskazówki. Dziękuję z góry ;-)
słyszałem że trzeba wycinać tynią szybe żeby wyszła.
Nie trzeba nic wycinac. Szyby zostaw w spokoju. Uszczelki przy drzwiach posciagasz, poodkrecasz wszystkie srubki i swiatelka i zejdzie na dol. Jedyne to przy wyjmowaniu troszke trzeba sie pomeczyc ale przednie fotele opuscisz calkowicie oparcie i powinna wyjsc
@damian23zgc
niewiem czy pamiętasz ale u mnie wyciągaliśmy siedzenie kierowcy ...
Właśnie jestem ciekaw czy da się ją włożyć bez wyciągania fotela.....? Nauka jak postępować będzie w trakcie zdejmowania obecnej która może się popsuć ale już przy zakładaniu drugiej nie chciałbym się pomylić i czegoś popsuć....Sebek a pamiętasz jak to było z szyberdachem?
przy szyberku masz śróbki od góry na mały imbus.Podsufitka wyjdzie przez tylne dzwi bez problemu.Fotele przednie na maxa do przodu i po sprawie.
Dzięki Jaro.......:-) czekam na dalsze cenne wskazówki........
Ogólnie niema żadnych problemów.
Instrukcja BMW mówi żeby wyciągnąć siedzenie kierowcy - ja tak zrobiłem i poszło bez problemu w dwie strony.
Co do szyberdachu już masz u góry napisane.
Jak będziesz wkładał nowa podsufitkę zwróć uwagę żeby dobrze weszła w zaczepy przy tylnej szybie u góry.
Potrzebujesz jeszcze kogoś do pomocy.
Więc......dziękuję bardzo koledzy za wskazówki. Jak zamontuje to dam znać i dodam swoje uwagi co by temat został dla potomnych ;-)
Z tą fotorelacją może być kłopot ale postaram się opisać co i jak a szczególnie niespodzianki które wyskoczą podczas działań.
Zaczepy przy tylnej szybie?? Gdzie one dokładnie są i do czego? Wydawało mi się, że podsufitka jest przykręcana w miejscach pod lampkami.
Pisałem że po zamontowaniu podsufitki opiszę co i jak więc proszę:
Na wstępie zaznaczę że wymiana podsufitki to nic niesamowitego i każdy kto ma trochę zdolności manualnych, miejsce i kilka narzędzi poradzi sobie z tym bez większych problemów.....
Po pierwsze trzeba uporać się ze zdemontowaniem szyberdachu (oczywiście jak mamy takowy), wsiadamy do środka i otwieramy szyber do końca i odkręcamy harmonijki które są po bokach szybra.....
- następnie odsłaniają nam się śrubki od szkła szyberdachu które odkręcamy i ściągamy szyber i odkładamy w bezpieczne miejsce ;-)
- następnie patrząc z góry przez otwór szyberdachu będzie widać blachę wokół otworu która jest przykręcana na kilka śrubek....je też musimy odkręcić i zdemontować tą blachę i wtedy podsufitkę w okolicach szybra mamy wolną.....(trzeba zwrócić uwagę na spinki które tam są bo mają one specjalną konstrukcję że podczas dokręcania "nowej" podsufitki ładnie dociskają ją i wszystko dobrze się układa....;-)
- następnie wsiadamy do środka samochodu i odkręcamy rączki, słoneczniki, słupki (śrubki są pod znaczkami airbagów), wyciągamy światełka (pod nimi też są śrubki)
- następnie demontujemy słupki są one montowane na spinki i zatrzaski
- następnie obniżamy podsufitkę i wyciągamy ją przez prawe tylne drzwi (tak to zrobione było w mojej Buni) oczywiście było trochę kombinacji z fotelami bo najpierw trzeba było je na maksa rozłożyć, później po odpowiednim ustawieniu podsufitki odpowiednio postawić do pionu i dać na maksa do przodu i wtedy podsufitka wychodzi bez większego problemu....oczywiście nie trzeba demontować foteli!!!
No i teraz został już montaż nowej podsufitki a robi się go analogicznie do demontażu.....;-)
Podsumowując najwięcej zabawy jest z szyberdachem.
Mam nadzieję że napisałem to w miarę zrozumiale i będzie to w miarę pomocne :-)
Witam, a jak to jest z tylnymi słupkami odkręcamy tylko śruby pod znaczkami airbag czy coś jeszcze?
"Wychodzi bez większego problemu" właśnie ja próbowałem wyciągnąć i problem jest. Jak macie kremowe fotele to lepiej je przykryć workami na śmieci. Ogólnie fest kibel z tym wyjeciem samemu szczególnie w zimie. Pierwsze podejście nieudane. Chyba wyjmę fotele. Pozdrawiam tych co bez problemu.
Po wyjęciu fotela kierowcy operacja wygląda na dużo przyjaźniejszą choć rozmiary i tak nie napawają optymizmem. Dziś zakończyłem czyszczenie i mam nadzieję, że teraz to już poleci bez problemu.