auto faluje na obrotach i chce zaczac od wymiany swiec jakie polecacie ? nie drogie jakieś strasznie
co myslicie o takich ?
http://allegro.pl/bmw-e38-750-m73-v1...860560829.html
czy lepiej dołozyć i kupic racingowe , zwiekszajace moc i kompresje ?
Wersja do druku
auto faluje na obrotach i chce zaczac od wymiany swiec jakie polecacie ? nie drogie jakieś strasznie
co myslicie o takich ?
http://allegro.pl/bmw-e38-750-m73-v1...860560829.html
czy lepiej dołozyć i kupic racingowe , zwiekszajace moc i kompresje ?
to masz swiece uzywki od adama log : impex1950 . zapytaj jego o rade , ale jak juz bedziesz wymienial radze wymienic na nowe przynajmniej takie moje zdanie bo ciezko jest sie do nich dostac , a kupujac uzywke i tak za jakis czas bedziesz zmienial na nowe , koszty dodatkowe , takie moje zdanie
a przeplywki w jakim masz stanie? kable ? kopulki ? palce ?
przepływki podobno były wymieniane po pozarze pod maską a reszta nie wiem . do wymiany mam jeszcze weża bo gotuje wode cały czas
Bmw750 rozumiem że wykosztowałeś się na samochód i nie masz kasy ale kupowanie używanych świec to jak kupowanie używanych klocków......no pomysł z kosmosu!!!! Skąd wiesz czy są w ogóle sprawne i ile pochodzą....Jeżeli chcesz kombinować to może wyjmij swoje przeczyść i będziesz miał używane świece za darmo....a cha - dlaczego myślisz że to świece?
wyciagnij przeplywki izobacz czy druciki z rezystorami sa polaczony , bo przerwane dzialac nie bedzie
tak mi powiedział sprzedajacy , bo nie równo chodzi i czasem cieżko pali . twierdzi że wszystko już zmieniali prócz świec i to napewno one sa winne
hmm wiesz sprzedajacy nie zawsze powie ci prawde ja bym sprawdzil przeplywki i kable moze ktores sa przepalone i robia zware
bedę działał jutro od rana , dzieki za wskazówki , pozdrawiam
Kup nowe świece. Te pierścienie/uszczelki na świecach są metalowe, więc jak je dokręcasz to się zgniatają uszczelniając dodatkowo szyjkę. Jak świecę wykręcisz to już się nie odkształcają.
Świece tylko nówki.
nierówna praca, ciężko odpala, gotuje wodę.... a Ty dalej myślisz, że to świece ??
poza tym na logikę skoro Ty chcesz zacząć od świec bo najtaniej wyjdzie to dlaczego poprzednik zaczął od samych drogich rzeczy zostawiając świece na koniec ??
ja bym zaczął przy wymianie tych świec skoro już się uparłeś od pomiaru ciśnienia w cylindrach i zawartości co2 w wodzie... no ale ja się nie znam.
ale beta 750 jest...:apple:używane świece...dawno sie tak nie uśmiałem
Kolego nie obraź się ale to jest żałosne...nie mamy 15 lat i kręconych włosów...decydując się na 750 zdecydowałeś się na najdroższą opcje= paliwa, części, serwisu... najpierw tak jak kolega wyżej napisał kompresje przede wszystkim jeżeli gotuje wodę! o pompie i ew błędzie termostatu nie wspomnę. POZDRAWIAM I ŻYCZĘ POWODZENIA....
Tak, ale wymiana świec w 750 to jakieś 450-500 zł za same świece + zabawna (czyt. czasochłonna) wymiana, zwłaszcza 6 i 12 cylinder :) Także jak zmieniasz to tylko na nowe, chyba że chcesz bawić się 2 razy.
no to kurde po co sprzedaja używane świece ? widocznie jest popyt i ludzie zmieniają. ja jednak założe nowe
świece w ww linku są sprwne, lecz kolego jak chcesz wyeliminowac na 100% problem świec to faktycznie tak jak inni polecam nowe i tylko nowe.
A ja się zastanawiam jak możliwe może być gotowanie się silnika przez wąż?? Tak jak koledzy wyżej napisali trzeba sprawdzić najpierw termostat, czy jest odpowiednia ilość płynu w chłodnicy, czy paliwo/olej sie nie dostają do układu chłodzenia, pompa wody, WISKO, uszczelka/ki pod głowicą/cami... czyli ogólnie wszystko co odpowiada za chłodzenie silnika. Brzydko mówiąc nierówną pracę silnika miałbym na chwilę obecna "w dupie"...
Pozdrawiam Tomasz.
oczywiście, równie dobrze uczelka czy brak ciśnienia moze byc powodem złej pracy v12 , no i zostaje zapewne i napewno uszczelnienie kolektora ssącego, robiłem to w kazdej swojej v12, niestety koszt uszczelek 2000zł lub jak pewnie kolega wybierze uszczelnienie silikonem, :rofl:
Jak silikon to Victor Reinz Rezinosil czy jakoś tak. Czasami uszczelnia na dłużej niż gumowe uszczelki :)
Mi coś obiło się o uszy, że w BMW które kupiłeś był jakiś temat uszczelek pod głowicami.
Życzę Ci jak najlepiej, ale sceptyczny jestem co to zapewnień sprzedającego odnośnie ich wymiany - poniekąd potwierdzało by to gotowanie wody.
Ale nie dramatyzujmy, być może to tylko moje złe przeczucie i oby tak było.
Po pierwsze - również odradzam zakup używanych świec, świeca to takie ustrojstwo, że może wyglądać dobrze ale źle działać - szczególnie w przypadku kiedy chcesz zdiagnozować jakąś usterkę należy wymieniać elementy na nowe lub takie których jesteś absolutnie pewien co do ich działania/stanu, bo możesz przez głupotę postawić złą diagnozę.
Jeśli nie chcesz iść w koszty to proponuję Ci następujące rozwiązanie:
- wyposaż się w interface diagnostyczny lub zorientuj się kto w pobliżu Ciebie coś takie ma i mógłby służyć pomocą, ewentualnie warsztat, ale tam będę Cię kasować za każde podłączenie tak że suma sumarum lepiej wyjdziesz jak kupisz interface.
- wrzuć zdjęcie tego zagiętego węża i ogólnie kilka zdjęć spod maski, jak to teraz wygląda - jeśli był pożar to radzę posprawdzać dokładnie instalację elektryczną, bo być może gdzieś jakiś kabek się spalił i robi Ci zwarcia - tutaj w poszukiwaniach również nieoceniony może być interface
- ogólnie interface da Ci pogląd co może nie działać w sterowaniu silnikiem, czasami po pożarze jakiś element będzie wyglądał nieźle, ale wysoka temperatura mogła go uszkodzić - wybacz ale powątpiewam, że ktoś robiąc auto na handel po pożarze wymienił wszystko na nowe, bo kupując same przepływki i przepustnice podwoił by wartość auta, więc zakładamy, że zrobił to po kosztach
- co do gotowania wody, może to być tylko - i oby tak było - uszkodzony termostat, jeśli wąż jest załamany to spróbuj coś z nim od razu zrobić, może sprawę załatwi jakaś wstawka, nawet posztukowanie go z czegoś powinno pomóc jeśli nie masz w tej chwili nowego pod ręką, grunt żeby usunąć załamanie.
- potem porządnie odpowietrz cały układ, swoją drogą jeśli przewód ucierpiał w wyniku temperatury to prędzej czy później (raczej prędzej) rozerwie go ciśnienie bo jest uszkodzony, szkoda Twoich nerwów i płynu
- co do świec, jak będziesz miał interface to zobacz które cylindry nie pracują albo wypadają na nich zapłony (parametr smoothness) wtedy zamień świece miejscami z tych cylindrów ze świecami z cylindrów które pracują dobrze, jeśli będzie trwała poprawa to znaczy że faktycznie świece na tych cylindrach padły, jeśli nie będzie poprawy to to nie świece - koszt zerowy.
To tyle na początek. Powodzenia w pracach.
świece zminiłem i dalej to samo ;-/ ma ktoś schemat kabkli gnizada diagnostycznego ? bo musze je odbudować po pozarze bo niewiele zostało z kabli. weża zmieniłem i dalej gotuje i kopci na biało i płynu ubywa , musze dolewać po każdej jezdzie około litr - półtora , czy to normalne w v12?
Czyli płyn wycieka do silnika...
ale kopa ma dużego , 200km/h to chwila , tylko to że gotuje mnie denerwuje bo musze dolewać płynu a na dłuższa mete to denerwuje
No nie normalne, objaw wskazuje na ubytek płynu do komór spalania lub do oleju (biały dym świadczy o ubytku do komór) - zobacz czy nie przybywa Ci oleju.
No widzę, że pożar musiał być konkretny skoro nawet gniazdo diagnostyczne Ci spaliło, wniosek taki, że wiązki silnika też nikt nie wymienił - czyli coraz bardziej potwierdza się, że auto zrobione na handel - tak z ciekawości daj linka do aukcji - ile za niego dałeś?
A kopa będzie mieć dopóki w pewnym momencie albo nie wystrzeli któryś przewód od chłodnicy i staniesz w kłębie pary, albo od wody w komorze zatrzesz tłok przy rozruchu tudzież zerwiesz głowicę jeśli będziesz miał takiego pecha, że woda będzie przeciekać do komory na postoju aż ją napełni, Ty będziesz odpalał auto i prawie pechowo na tym cylindrze wypadnie sprężanie - albo złamie korbowód albo zerwie śruby z głowicy...
Moja rada, jak nie chcesz mieć w najbliższej perspektywie wymiany silnika to zacznij robić porządną diagnostykę która uszczelka poszła i wymieniaj jak najszybciej i nie jeździj samochodem bo tylko pogarszasz sprawę tym przegrzewaniem i dolewkami wody.
ale czemu tak nie równo pracuje mnie zastanawia , przeciesz świece nowe
Bo jak Ci poszła uszczelka to albo ma małą kompresję na jednym lub kilku cylindrach i przerywa na nich, mogły tez od wody zapiec się zawory w prowadnicach i się nie domykają lub też po prostu woda zarzuca świece, następują przebicia i świeca nie daje iskry, a co za tym idzie nie zapala mieszanki - więc przerywa.
Jaki taki pogląd na sytuację dał by Ci pomiar kompresji.
Nie wiem jak z Twoimi zdolnościami diagnostyczno/manualno/mechanicznymi ale jak nie czujesz się na siłach to oddaj auto do jakiegoś polecanego mechanika niech zdiagnozuje co mu dokładnie jest - ale jak poszła uszczelka (jedna lub obie) to spodziewaj się raczej czterocyfrowej kwoty za naprawę.
Kolego aut po pożarach i powodziach a także ''dobrze'' przełożonych angoli się nie kupuje bo to zawsze kończy się ciągłym dokładaniem, Ja obstawiam że masz walniętą głowice...zrobisz to i zaraz znowu coś wyjdzie jeśli auto nie było serwisowane, jest po pożarze i od handlarza to powiem Ci tak współczuję...Ja zanim kupiłem swoje pierwsze 3.0 M62 a potem dwa razy 2.8 długo myślałem do czego jest mi tak na prawdę auto...Teraz mam 4.4 i mam do kupienia M73 2001 rok od pierwszego właściciela któy serwisuje je u nas i dalej sie zastanawiam czy na pewno nie ''skrzywdzę'' tego auta. To nie sztuka kupić kolejny posąg do kolekcji tylko zadbać o tego prawie klasyka :)
Ja myślę, że trzeba zacząć myśleć dwutorowo. Z jednej strony zdiagnozować i działać w kierunku naprawy, a z drugiej odkładać fundusze na drugi silnik.
Dobry M73 to koszt do 3k PLN, także nie jest źle, ale jak kupisz przed liftem to możesz mieć kłopoty z uszczelkami dolotu, a to dodatkowe 1.5k PLN.
Swoją drogą jak mogłeś kupić takie auto.
Nie ma co straszyć kolegi. Kupił i już po ptokach. Teraz trzeba wybrać jedną z dróg i tyle. Albo naprawa, albo szukanie silnika. Tragedii nie ma, więc jest pozytywnie.
to normalne w każdym silniku z padniętą uszczelką pod głowicą, ale to już chyba wykrakałem stronę wcześniej.
ogólnie nie ma się z czego cieszyć, że jedzie 200 w chwile bo w takim stanie pojeździ tak jeszcze tylko chwilę. gotowanie to nie jest coś co może denerwować , od denerwowania są trzeszczące plastiki czy gasnące podświetlenie wskaźników, tutaj mamy wielki krzyk silnika UWAGA !!!
zmierz kompresję jak mówiłem wcześniej, będziesz miał pogląd ile jest do roboty, bo to nie tylko wylewanie wody lecz w Twoim przypadku ewidentnie padnięta uszczelka na wysokości płaszcza wodnego. problemy z odpalaniem masz ponieważ woda na postoju skrapla się w cylindrach utrudniając zapłon mieszanki, nierówna praca to wypadanie zapłonów przez niską kompresję plus wilgoć. podczas jazdy spaliny wyciska do układu chłodzenia co utrudnia przepływ i powoduje puchnięcie węży, po zatrzymaniu gotowanie następuje ponieważ jest to układ ciśnieniowy gdzie wiadomo płyn nie będzie wrzał puki układ trzyma ciśnienie a u Ciebie go nie trzyma.
i ważne, nie jeździj tak, bo to co Cię denerwuje, zabija ten silnik. czym dłużej tak jeździsz tym drożej będzie przy naprawie. już teraz weź pod uwagę komplet uszczelek, planowanie głowicy, komplet śrub, itd, itp. tanio nie będzie, szukaj silnika... no ale ja się nie znam.
ha kolego muszę ci współczuc wpakowałeś sie w niezłe łajno! sam kupowałeś to auto?
Z tego co widać to nic nie kupił i to nie jego auto :)
panowie wiec tak zmierzylismy kompresje , na jednej stronie ok na drugiej na czterech cyl. jest komp. 5-8 bar wiec pewnie peknieta głowica . zapadła decyzja zmieniam silnik . i tak mysle że jak bede miał już wyjety ten to włoże inny a do tego założę turbo i jak skończę to włoże go do budy i strojenie na 500 -600 koni , turbo już mam
W związku z TYM wątkiem zamykam ten temat do czasu wyjaśnienia sprawy.