Za te pieniądze czego chcieć więcej,idealna baza do dopieszczenia,poza błotnikiem wszystko wydaje się być ok:
http://otomoto.pl/bmw-730-klasyk-iwl...C31596955.html
Wersja do druku
Za te pieniądze czego chcieć więcej,idealna baza do dopieszczenia,poza błotnikiem wszystko wydaje się być ok:
http://otomoto.pl/bmw-730-klasyk-iwl...C31596955.html
Oglądałem tą aukcję, miałem nawet ochotę jechać zobaczyć bo jest około 40 km od mojego miejsca zamieszkania. Ma jeszcze pare miejsc zabezpieczonych czymś tam...
Auto omawiane na forum :smile: poszukajcie sobie :)
czarne blachy, poza tym że auto od dawna w jednych rekach, nic nie gwarantuje
Cena bardzo przystępna - zatem kupować jak wszystko OK
Wszystko fajnie, 20 lat jednych rękach, ale nawet do zdjęć właściciel nie zadbał o to żeby wszystkie lampy świeciły prawidłowo.
Halogen
postojowe lewe
lampa tył
Jak takie pierdoły nie przeszkadzają sprzedającemu to co może jeszcze kryć to auto, które jest 20 lat w jednych rękach.
Dobrze ADASIO wspomniał, że czarne blachy, czy fakt, że auto jest w jednych rekach tyle czasu nic nie gwarantuje.
Aczkolwiek, warto temat obadać, chociaż by dla samej ceny.
Po świętach z czystej ciekawości pojadę zobaczyć to auto, porobię fotki no chyba że od razu bym je zakupił ;). Co do tego że właściciel nie zadbał o żarówki itp. to akurat jest obojętne, przynajmniej nie picuje do sprzedaży ;)
Gdybym był fanem E32 i akurat szukał to bym podjechał :)
o tutaj:
http://7er.pl/showthread.php/28781-E...=czarne+blachy
post nr 46
Była o 1 tys zł droższa - co też o czymś świadczy bo odstęp czasu mały, a ktoś ewidentnie chce się jej pozbyć
oglądał ktoś z Was to auto ?
zdzichu290186,dlatego auto trzeba zobaczyć.Po wyglądzie można sądzić,że było w dobrych rękach przez te 20 lat.W przeciwnym wypadku auto już dawno stało by na złomie.Lej benzynę i nic przy aucie nie rób, zobaczysz ile e32 jest w stanie wytrzymać.Takie niuanse jak przepalone żarówki to najmniejszy problem.
Znam kilka naocznych przykładów, że wytrzymuje w ten sposób i to dłuuugie lata. Smutny widok, ale bardzo polski i prawdziwy.
Miałem namierzone ze 2 takie auta u siebie (nie ogłaszane nigdy na sprzedaż) chodzenia za tym było tyle że generalnie nie warto.
Oba były przykładem na to że pojazd w którego zakup kilkanaście lat temu była włożona góra pieniędzy, ma te pieniądze przez lata "odjeździć".
Starzy właściciele niegdyś bardzo drogich aut, w wielu przypadkach zubożeli i właśnie dlatego nadal mają w użytkowaniu to, na co było ich stać 15 lat temu.
Ci którzy nadal mają dużo pieniędzy, już dawno przesiedli się na nowsze, droższe auta, a te warte zachowania w jak najlepszym stanie, już dawno stoją w garażu pod kocem.
Nie zawsze tak jest, sam mam kumpla który oprócz nowego lexusa ma też 20 letnie e34, trzyma je bo to jego pierwszy samochód kupiony jeszcze długie lata temu za pierwsze grubiej zarobione pieniądze. dwa lata temu auto dostało nowiutki silnik i teraz jest używane z sentymentu i dla przyjemności a utrzymywane jest w stanie perfekt... ale raczej nie na sprzedaż.
To właśnie miałem na celu przekazać. Kiedy kogoś stać, może trzymać sobie nawet kilkanaście aut z czystego sentymentu, dbając o perfekcyjny stan każdego z nich.
Kilka lat wstecz dostałem od byłej szefowej polecenie "proszę zająć się sprzedażą auta, które zajmuje miejsce na parkingu podziemnym u męża w firmie, nikt nie ma czasu się nim zajmować."
Auto w rodzinie kilkanaście lat, kupione w momencie zwolnienia ze służby u niebieskich, wszystko w oryginale, sprawa rozegrała się w 2 dni, nabywca autolawetą z wypożyczalni kiwał się po to aż ze Zgorzelca, bo pewnie było warto.
Jedocześnie mam obraz "po sąsiedzku" pana z Barskiej który przedłużanym Jagiem Sovereign'em wozi skrzynki z ważywami na siedzeniach.
Albo e32 na czarnej blaszce z Joselewicza, za którą chodziłem z rok, po czym okazało się że w M30 od pierwszej połowy lat '90 nikt nie regulował zaworów.
Czytając te posty jeszcze bardziej jestem ciekaw co napisze Jakub jak wróci z oględzin? :evil:
Jak się miało dobre auto co nigdy nie zawiodło to niby dlaczego mam mieć inne zdanie na jego temat...? Ciągle nie zmienia to faktu że bezsensowny Twój post nic nie wnoszący do tematu-zresztą jak większość Twoich wypowiedzi/odp na moje posty. Autko pojadę zobaczyć z czystej ciekawości ( nie chęci zakupu , no chyba że...) o ile jeszcze jest aktualne.
Jeśli się nie mylę jak stała za 3999 kolega był ją ogladać z zamiarem kupna... według niego gruz.
A możesz się dowiedzieć czy na 100%?? bo jak tak to nie mam po co jechać... Nie oczekuje igły ale strupa jechać oglądać to bym sobie odpuścił....
Życie czasem ładne to gruz a gruz to dobre :D Nie ma sie co łudzić zostaje przy swoim sprawdzonym gruzie :D
Dobra Panowie autko poszło przed świętami....;/
To było do przewidzenia,za tą kasę i tak długo wisiała .Znajomy w tym roku sprzedał e32 za 15 tyś zł,po dwóch dniach na allegro auto sprzedał.
Jest w Pleszewie jeszcze jedna sztuka 750 już omawiana u nas na forum ale tamto to już totalna klapa...