Normalnie już mi wstyd ... po 5 minutach jazdy piszczą mi klocki (może je przesmarować olejem ?? hahahahah) macie jakieś rady ??
Wersja do druku
Normalnie już mi wstyd ... po 5 minutach jazdy piszczą mi klocki (może je przesmarować olejem ?? hahahahah) macie jakieś rady ??
Mam to samo, zmienilem juz klocki z tylu na firmowe - i dalej to samo 8/
Raz lepiej - raz gorzej. Wydaje mi sie ze tarcze tez maja tutaj jakies znaczenie.
tarcze mam ATE i kiedy wypowiadam słowo ATE to aż mnie nosi (taki jestem zły że kupiłem te gówno)
Olejus mam to samo ... to chyba juz normalne
mi w trakcie hamowania nie piszcza ale jak jade wolno lekko zahamuje to troszke zapiszczy,wlaczam R puszczam hamulec i piszczy w chwili zwolnienia hamulca..zastanawiam sie czy to nie piszczy na zacisku klocek..
powodem moze byc material klockow ale niektorzy mechanicy np wymieniaja niedbale same klocki niby zadna filozofia a jednak kazdy klocek ma naciecia wsadza sie go w prowadnice do zacisku i jezdzi niby tak aleee klocek sie sciera zostawia pyl chyba nie raz widzieliscie go na felgach ten pyl ladnie miesza sie z innymi brudami i przylega do mocno rozgrzanej powierzchni zacisku czyli najbardziej do prowadnic w wielu przypadkach wystarczy wyjmujac stary klocek ladnie wyczyscic prowadnice w zaciskach szczotka druciana dac odrobine wazeliny technicznej wsadzajac nowy klocek z naciec na klocku malympilniczkiem i delikatnie usunac farbe wtedy po uzyciu hamulca klocek odskakuje sam razem z tloczkiem a tak odskakuje tloczek klocek zostaje i dopiero sila odsrodkowa po czasie powoduje ze odskoczy, zanim odskoczy ociera bez sily docisku czyli piszczy, tarcze nie maja tu takiego duzego znaczenia dopoki nie zaczyna drzec auto przy hamowaniu wtedy wiadomo ze sie zwichrowaly, klocki natomiast nalezy uzywac miekkie (nie do przesady) ale czym twardsza okladzina cierna tym mniej mily dla uszu dzwiek.
pozdro _michaś_
zgadzam sie ale nie we wszystki, nigdy niesmarujemy wazeliną!!! po rozgrzaniu a panuja tam naprawde duze temperatury wazelina poprstu splynie, i to momentalnie, do tego uzywa sie smaru miedziowego lub silikonowego, ja robie tak ze zdejmuje cale "loze" zacisku, czyszcze dokladnie, prowadnice plywajace smaruje smarem silikonowym a klocki "wlkadam na" preparat miedziowy, jak to tez niepomaga wystrczy podlozyc/przykleic blaszke miedzianą pomiedzy klocek a tloczek i wtedy nic niepiszczy, pisk to poprostu drgania klocka, mozna tez naciac lekko klocem w poprzek cienkim brzeszczotem, i konie z piskami, nawet na najwiekszym szajsie
Masz racje. smar miedziowy jest najlepszy-puszka w sprayu kosztuje ok 30-40 zł i starczy na długo. Bardzo dobra rzecz :DCytat:
Zamieszczone przez krzywy191
ale pamietaj ze on niesmaruje a zapobiega zapiekaniu, nienadaje sie do sparowania linek, lozysk czy innych dupereli, do wspomnianych linek, lozysk wentylatorow!!!! (sprawdzone) zawiasow itp najlepszy jest smar silikonowy, niestarzeje sie i odporny na wode, na jakiej tez nieduze temperatury tez jest ok
http://www.rimkowalczyk.pl/img.php?id=98
to ze wazelina splynie to wiem i dlatego mowilem odrobine a szczerze mowiac o smarze miedziowym nie slyszalem wiec dziekuje za info i chyle czola przed kolega znowu sie czlowiek czegos nauczyl i dowiedzial. THX
hmmm jeszcze jedna rzecz większość producentów do okładzin klocków wsypuje drobne opiłki metalu ... w słabej jakości klockach to często piszczą one - ważny jest też rant na tarczy hamulcowej - on potrafi drzeć klocek z boku i to piszczy ( tak zjechałem tylne klocki ,ze blacha zszorowała rant ale z taką zabawą i szorowaniem aby uniknąć toczenia tarcz trzeba uważać i codziennie rozbierając hamulce i kontrolować stan tarcz) co do smaru miedzianego - racja dobra rzecz ale też ma jedną wadę w linkach potrafi się zapiekać i często przyklej się do niego wszelkiego rodzaju bród ..... u mnie klocki nie są na żadnym smarze siedzą na sucho , nacięcie na klockach jest zadbane :) a podstawą jest dokładne oczyszczenie prowadnic - nie ma tam prawa nic byc a klocek ma pracować delikatnie bez jakichkolwiek oporów...
Ja tam nie wiem :)
Kiedys kupilem ATE przod tarcze oraz klocki -- piszczaly dodatkowo pokrzywily sie pozniej ..
Teraz kupilem sam nie wiem co piszczalo odrazu od zalozenia , teraz zrobilem 500km na tym zestawie i przestalo ...
:D Temat rzeka naprawde ... Kiedys sie skusze i chyba zaloze ori klocki i tarcze
Mam przód orginał i tył ATE .Piszczy i to i to :D
Witam Chłopaki. Nie wiem czy to co piszecie powyżej przyniesie skutek. Piszczące hamulce to efekt prawdopodobnie złego dotarcia klocków hamulcowych z tarczami.
Najprostszy sposób uporania się z problemem to rozpędzanie auta do ok.100km/h, nastęnie wychamowywanie go do ok.15km/h i ponownie rozpędzania auta. Tak 6-8 razy. TAKI ZABIEG POWODUJE RÓWNIEŻ HARTOWANIE OBU ELEMENTÓW A CO ZA TYM IDZIE DŁUŻSZY ICH ŻYWOT. Pamiętać należy aby podczas hamowania pod żadnym pozorem nie spowodować zblokowania kół lub zadziałania ABS-u. Bardzo prawdopodobnie będzie czuć sfąd spalenizny(to normalne). Również może zmienić się kolor tarcz - to jest wynikiem właśnie docierania. Po wykonanych czynnościach przystępujemy do powolnego schładzania poprzez normalną jazdę - jest to bardzo ważna czynność. Takie jednorazowe w/w czynnosci powinny przynieść skutek - chyba że macie bardziej usportowione części. Powodzenia
niestety ale robilem tak nie raz juz i zazwyczaj konczy sie to jszcze gorszym piskiem :(
Trzeba uważać na kałuże bo sie bardziej zahartuje niż potrzeba :hah:
Jak można zahartować klocek hamulcowy? Jeśli go tak będziesz rozgrzewał to się zeszkli i będzie jeszcze gorzej. Piszczenie to problem materiału z którego wykonany jest klocek- choć nie oznacza to że jak piszczy to jest zły. W autach rajdowych bardzo często klocki piszczą a hamulą bardzo dobrze :D
Już raz widziałem jak koleś (w sensnie mechanik :roll: ) napawał!!! klocki w cieniasie przy właścicielu po czym szlifierką wyrównał i wsadził :? .Klient zadowolony stał cały czas obok i obserwował całą operacje zadwolony dał 30 zeta wsiadł i odjechał.A mnie opadła szczena :shock: .Na szczęscie nie byłem siudemą tylko z kumplem golfem bo urwał mu się tłumik i w okolicy tylko ten był mechanik :D