Witam!
Od pewnego czasu mam drgania w kierownicy przy 80km/h (obojętnie czy jadę, czy hamuję). Raz są większe, raz mniejsze, czasami przez 2 tygodnie w ogóle tego nie czuć. Wyważałem koła, zawieszenie jest o.k , o co tu chodzi?
Wersja do druku
Witam!
Od pewnego czasu mam drgania w kierownicy przy 80km/h (obojętnie czy jadę, czy hamuję). Raz są większe, raz mniejsze, czasami przez 2 tygodnie w ogóle tego nie czuć. Wyważałem koła, zawieszenie jest o.k , o co tu chodzi?
Drążek kierowniczy (nr 10) ma luzy, to samo było u mnie. Po zmianie drgania zniknęły
http://www.realoem.com/bmw/showparts...95&hg=32&fg=25
masz felgi z pierścieniem centrującym?
dokładnie, od takiego drgania to są winne "banany" .
Potwierdzam, u mnie tez było wszystko ok niby zawieszenie w porządku, dopiero po wymianie "bananów" jak ręką odjął .
U mnie problem byl z lapa przekladni
Wysyłane z mojego GT-I9300 za pomocą Tapatalk 2
Na początku sprawdziłbym ciśnienie w oponach i same opony (czy na zimówkach masz tak samo?).
Ja tez przyglądnął bym się ogumieniu. Może jakas oponka jest tzw. klapnieta- druty zagięte...
u mnie od jakiegoś czasu mam podobnie wszystko sprawdzone ale przyczyny jeszcze się nie doszukałem
U mnie mam taki problem że gdy jadę do 100 na godzinę nie ma żadnych drgań, pojawiają się dopiero od 100kmh do 140kmh, nie ważne czy hamuje lub przyspieszam lub jadę równo to zawsze mam te drgania. Powiem wam ze walczyłem z drganiami podczas hamowania i każdy mi mówił ze to wina bananów a tu sie okazalo po założeniu nowych bananów Meyle HD ze drgania nie ustały a wręcz sie nasiliły no więc wtedy zakupilem nowe tarcze hamulcowe i dragania podczas hamowania ustały.
Jedno jest najgorsze po tej wymianie bananów ze przed wymianą drgania występowały tylko podczas hamowania i gdy jechalem do mechanika to tylko wtedy telepało autem gdy hamowalełem a z powrotem gdy wracalem do domu to juz telepało i podczas hamowania oraz podczas normalnej jazdy. Sęk w tym że myślałem ze winny zatem jest drążek środkowy i taki tez zakupiłem nowy ale drganiampodczas hamowania przeszły po wymianie tarcz hamulcowych zatem moje pytanie brzmi:
A-czy mam pojechać i założyć stare banany lemforder które na aucie zdążyły zrobic raptem 5000 kilometrów od wymiany na ktorych nie było drgań podczas jazdy?
B-czy mam wymienić drążek srodkowy z końcówkami?
C-czy jest możliwe ze banany Meyle HD są tak twarde ze przenoszą minimalne drgania na uklad kierowniczy i stąd te drgania?
D-czy możliwe jest że nowe banany dobrze trzymają i drgania poszly sobie gdzieś indziej po najmniejszej linii oporu czyli na drążek środkowy?
E-jeżeli drążek byłby do wymiany to dlaczego drgania wystepuja tylko w przedziale 100kmh do 140kmh?, skoro drążek do wymiany to drgalo by juz od 80kmh no nie?
Jutro jadę na ostatnie wyważenie kół bo juz robiłem wyważenie pare dni temu ale sam na wlasne oczy nie widziałem jak mi wyważali więc wole mieć pewność.
Jeszcze jedna rzecz: przed podróżą do Polski zrobiłem wymiane wahaczy oraz tarcz hamulcowych zrobiłem również zbieżność oraz wyważenie kół - gdy jechaliśmy to drgania o których w/w po przejechaniu około 50 kilometrów znikały do minimum i były tylko lekko odczuwalne gdy zatrzymaliśmy się na stacji benzynowej żeby zatankować to przerwa w podróży wynosiła maksymalnie 30 minut to podczas*włączania sie do ruchu drogowego drgania wracały od 100 kmh i wracało do normy po przejechniu okolo 10 kilometrów.
Moze to wina opon sobie pomyślałem może to tak ma być może opona się zrobiła chłodna i stąd takie drgania.
Poradźcie mi bo już mi ręce opadają.
luz na przekladni i z pompa cos sie dzieje skoro na cieplym niema drgan cisnienie niweluje luz a na zimnym juz jest za slabe i z tad te drgania
drgania kierownicy od przekładni?? co Wy już wymyślacie... Ja uważam że to wina opon...
Nasuwa się pytanie, kto Cię namówił na wymianę Lemforderów po 5tyś przebiegu.
Drgania są zawsze zmorą naszych 7er. Czy wymieniłeś również dolne wahacze?
A teraz ważne pytania, czy drgania przenoszą się na układ kierowniczy, czy tylko na budę? Czy drży kierownica, czy cały przód.
Tylko banany wymieniałem bo autem nie wozi na boki.
Drgania sa na budzie oraz na kierownicy, co to znaczy zatem?
Założyć zatem z powrotem te lemy bo mam je w schowku? Czy jednak zostawic te meyle i tylko zmienic drążek środkowy i końcówki?
Opony sa nowe nowki dopiero zrobily swoje pierwsze 2000 mil. Good year f1 asymetrico 2.
Edit. Byłem na wyważeniu opon i nadal mam drgania.
Wydaje mi sie ze chyba najlepiej będzie wrócić do stanu w jakim byl zanim zmieniłem wahacze bo przeca potem sie okazało ze to krzywe tarcze powodowały te drgania przy hamowaniu.
A moze jednak lepiej założyć nowy drążek i zostawić te meyle wahacze? Ponoc te hd sa bardzo twarde ale czy to byłby powod drgań auta?
Jednak wymienie drazek i końcówki. Jak dalej będzie drżeć buda to wrócę do lemów. Potem sie okaże ze zmienie na lemy drgania nadal będą a ja trzy razy bede musial zapłacić bo zmiana na lemy potem zmiana drazkow i nie daj Boże znów zmiana na Meyle. Ehhhhhh.
Hej, jeżeli masz delikatny luz na sworzniach dolnych wahaczy, też będą wibracje. Nasze auta są delikatnie rozbieżne z przodu, żeby auto się lepiej prowadziło przy wyższych prędkościach. Co za tym idzie jakikolwiek luz od razu powoduje wibracje w pewnych przedziałach częstotliwości, pomijam już fakt, że jest gro aut, które z rozsypanym przodem nie generują żadnych wibracji, na przykład jakikolwiek Mercedes albo ciekawostka BMW e34. Trudno jednak, trzeba żyć z BMW 7er :)
Ja bym szukał albo w wahaczach dolnych, górnych jeżeli zostały przykręcone tuleje górne na nie opuszczonym aucie lub sprawdził zbieżność, czy jest prawidłowa (tutaj luzy na drążkach kierowniczych nie mają prawa wystąpić). Często tutaj mieliśmy przykłady na forum, że jednak wymiana kompletu wahaczy uspokaja wszystko. Ja tez kiedyś zaoszczędziłem i wymieniłem tylko górne wahacze w swojej e32, poprawiło się, ale po wymianie dolnych zupełnie ustały drgania.
Zbieżność jest na cacy ustawiona. Auto jedzie dobrze i jesli chodzi o tor jazdy to jedzie tam gdzie chce kierownik.
Dla mnie jest to o tyle dobrze ze drążek środkowy i końcówki se sam wymienie pod domem oraz dolne wahacze również.
Czy dolne wahacze tez do kręcić na obciążony m aucie?
Więc skoro mam juz leżący nowy drążek to moze jego najpierw wstawie i zobaczę moze mu przejdzie?
Wszystkie wahacze się dokręca w e38 jak auto stoi na kołach, tył też.
Hm. Mechanik ktory mi wymienil wahacze pamietam ze podłożył taki stojak oparł o wahacz i opuscil na to auto ale ja widziałem wahacz nie schował sie do końca tak jak by normalnie było obciążone auto. Ten mechanik nie mial takiego podnosnika ani kanalu zeby auto stanęło na kola więc dociazyl wahacz tym czym miał. Czy to wystarczy zeby powodowac drgania? No bo dziwne jest to ze przed wymianą wahaczy nie miałem drgań a po wymianie pojawiły się i gdyby nie to że coraz mocniejsze i intensywne sa drgania to hym machnął na to ręką ale doszlo to juz do takiego momentu ze nie da sie normalnie jeździć.
To jaki plan w koncu bo juz zglupialem?
okazało się że teknorot który sobie wcześniej zamówiłem nie pasuje do anglika mojego, drążek środkowy nie pasuje więc zamówiłem drążek lemforder i zobaczymy wymienie zrobie jazdę próbną może mu przejdzie.
Druga sprawa to to że jezeli mu nie przejdzie to gdy oddam auto do blacharza żeby zrobił w końcu te nadkola to poproszę go żeby poluzował wahacze i dokręcił je na obciążonym, chyba ze juz na to za późno.
Hej, sprawdź tarcze hamulcowe. Ja miałem raz przypadek z "bananami" w/w, a teraz zmieniłem tarcze. Miałem delikatne drgania od 80km/h -100km/h. Oglądałem tarcze i od wewnętrznej strony już grubość tarczy zbliżała się do grubości żyletki -:). Wymieniłem tarcze i o dziwo żadnych drgań. Domyślam się, że od tej wewnętrznej strony ze względu na grubość tarcza musiała się pokrzywić co w rezultacie było już odczuwalne na kierownicy.
pozdrawiam
No właśnie u mnie przeszly te wibracje pomiedzy 80 a 100 po wymianie tarcz z przodu tak jak u ciebie. Natomiast pojawily sie inne wibracje od 100 do 130.
Rowniez jak manewruje autem na placu to takie krotkie trzaski gdy skrecam kierownicą dochodzą z przodu. Wskazuje to niby na drążek środkowy. Trudno. Czy auto sprzedaje po nowym roku czy nie to musze drgamia wyeliminować bk tak sie nie da jeździć.
Trzaski to pewnie łożyska amorów, albo sprężyny zgrzytają (masz obniżające)?
Auto ma ori wysokość. Nowe amorki sachs zalozone miesiąc temu.
Zdecydowanie odglos dochodzi ze spodu auta.
Nie wiem czy mam najpierw wymienić wahacze czy też darować sobie wahacze i wymienić drążek i końcówki, druga sprawa to czy przy prostych wahaczah dolnych to potrzebna jest jakaś wielka filozofia do wymiany? Jakaś specjalna technika demontażu czy co?
mam w miare dobrą wiadomość że nie mam już drgania, pojechałem wczoraj na autostradę żeby wykluczyć zacisk hamulcowy jako powód drżenia kół no i się okazało gdy rozpędziłem auto do 110 kmh na chwile po czym zbliżając się do ronda musiałem zwolnić wcisnąłem hamulec i w tym momencie wjechałem na poprzeczne uskoki na jezdni, podczas hamowania strasznie zaczęło szarpać kierownicą ale abs się nie załączył, no dalej pojechałem trasą żeby sprawdzić te hamulce czy odbijają tłoczki no i się okazało że drgania na kierownicy ustały nie wiem co jest powodem że teraz już nic nie drga, mogę tylko przypuszczać że gdy trochę poszarpało przodem przy hamowaniu coś tam się nastawiło, zobaczymy jak długo będzie okej.
Nie chce zakładać nowego tematu, ale... Przy każdym zjeździe z krawężnika słychać zgrzyt (obstawiam, drążek środkowy). Ale, drżenie kierownicy mam od 80 do 130km. Jest uzależnione od... no właśnie... pogody? Raz jest cacy, raz nie. Jak wrzucę wsteczny i skręcę koła do oporu w lewo słychać jakby coś o coś obcierało w sensie opona o plastik. Chyba wszyscy przy ostatniej wymianie wahaczy wszystko spierdzielili....
No I udało sie. Wymienilem po wielu bólach ten drazek srodkowy i nie ma drgań.
Drazek i koncowki teknorot.
Ale pojawił sie stuk dochodzący od drążka - ramienia przekładni.
Popatrzcie na filmik zrobiony zaraz po tescie drogowym.
https://www.youtube.com/watch?v=WxtZ...e_gdata_player
Stuk dochodzi wlasnie stamtąd i nie wiem czy halas wydaje maglownica czy ball joint. Może jest lekki luz na sworzniu?
To jest luz na łożysku wałka w przekładni. Normalna sprawa i nic z tym nie zrobisz, auto ma swój przebieg.
No rozumiem ale zanim wymieniłem drazek tego dźwięku nie bylo. No i teraz wyraźnie czuc jak wozi autem po drodze. Nie ma drgan na kierownicy ale pojawilo sie myszkowanie. Nie az takie mocne ale da sie zauważyć. Druga sprawa to to ze ja założyłem drazek do LHD a auto mam RHD.
Przed założeniem nowego drążka zmierzylem grubość sworznia i sworzeń lewy mial grubosc 15.88 mm a ten z prawej 15.80mm
Czy jest możliwe ze 0.80mm powodowało by taki stuk. Bo ten drazek niby dedykowany do LHD i jak porównałem z TRW do RHD to sworzen po prawej byl taki sam jak ten po lewej jesli chodzi o grubość.
Po zmianie drążka obowiązkowo gramatyka. Jak nie zrobiłeś zbieżności to bedzie myszkować.
Zbieżność została ustawiona od razu w tym samym warsztacie.
Auto prowadzi sie ok ale jest ten stukot.
Stary drążek musiał byc usunięty za pomocą młotka i palnika. Czy mozliwe jest ze ten stukot na maglownicy powstał od uderzania młotkiem?
Ale rozumiem, że nie stuka podczas jazdy?
Juz znalazłem winnego. Drazek teknorot niestety ale to dla samochodów lhd. Niestety musze zamówić drazek tu w UK.
Mam do wyboru trzy. Meyle lub TRW lub Lemforder. Wszystkie w tej samej cenie. Drążek ktory tam siedział do tej pory to był TRW I nie byl wymieniany od 1998. Nie ma zadnej wzmianki w rachunkach z ASO wiec ten drążek był montowany w fabryce.
To co? Dac TRW?
Mam teknorot i dziala jak trzeba, jak nie widac roznicy, to po co przeplacac? Daj TRW ponoc dobre.
Dawaj TRW, będziesz spokojny :)
No I TRW jest.
http://img716.imageshack.us/img716/7562/lh28.png
Uploaded with ImageShack.us
kolega z forum angielskiego powiedział gdzie kiedyś zamontował najtańszy drążek z niemiec i się okazało że to było dla aut na europejski rynek no i potem się okazało ze taki sam odgłos byl tak jak ja mam, potem kupil drazek lemforder ale dźwięk pozostał gdyz niewłaściwa średnica śruby zrobila wieksza dziurę przez to ze byl luz. Drążek trw bede czekał ze trzy dni bo idzie z Niemiec.
zrezygnowałem z trw bo za długo by czekać zakupiłem meile. Po zamianie drazka na właściwy rhd auto prowadzi sie tak jak nalezy, niemsciaga na lewo prawo, nie ma tendencji do myszkowania. Klikanie znikło podczas jazdy ale nadal jest wyczuwalne podczas psotoju gdy kierownicą w lewo w prawo dajesz.
Chyba ten stukot byl juz wcześniej tylko ja nie zwróciłem uwagi na to.
Wiec grubość klina w lhd wynosi po lewej stronie drążka 15.88mm a z prawej 15.80, a w drążku rhd prawy klin ma grubość 15.88 a lewy zeby bylo śmieszniej ma 16.00mm czyli ten co idzie na wspornik.
Załączam fotki ze zbieżności I geometrii.
http://imageshack.us/a/img818/5981/g0ct.png
http://imageshack.us/a/img443/9266/dyux.png
http://imageshack.us/a/img842/6568/78uc.png
A tak wygląda końcowy wynik.
http://img716.imageshack.us/img716/6905/9oit.jpg
Auto prowadzi sie teraz jak BMW. Nie wiem czy na Wiosne będę go sprzedawał I zmieniał na e65 skoro tak dobrze sie nim jeździ.
Dobrze prawisz. Zostawiaj E38 :)